do początku   |   mapa serwisu   |   kontakt  

Czytelnia » Subiektywnie podglądane kultury świata
Kambodża - Angkor Wat

O Angkor Wat jednak należy osobno napisać

Największa i najbardziej imponująca budowla w całym kompleksie. I to nie tylko ze względu na rozmach, rozmiar, zdobienia itd. Największy podziw wzbudza myśl architektoniczna twórców!

Na przestrzeni ok 2 km2, wzniesiona na planie prostokąta, powstałą w pierwszej poł XII wieku. To bodaj największa budowla sakralna świata! Całość otacza fosa o szerokości ok 200 m. Do środka prowadzą mosty i bramy, po których swobodnie mogły się poruszać słonie (to nie figura retoryczna. Po prostu w ceremoniach te zwierzęta brały udział). Największy podziw (przynajmniej mój) budzi sam pomysł na okiełzanie podmokłych gruntów – bagien właściwie. Przecież zaprzecza to logice! Woda nie jest sprzymierzeńcem dla architekta gdy ten ma wznieść gigantyczny budynek i zrobić to tak by się nie zawalił mimo przybierającej wody w porze deszczowej i osuszaniu podłoża w porze suchej. Ale to tak już bywa, że wszyscy wiedzą iż się nie da i potem przychodzi ktoś kto o tej prawdzie nie wie i… wykonuje to co się nie dało zrobić. Angor Wat zbudowano na „pontonie”! A precyzyjniej – zastosowano system kanałów uzupełniających lub odprowadzających wodę, by zachować stałość podłoża.

Najwyższa wieża ma 65 metrów. Prowadzą na nią strome schody. I… imponująca jest. Zwykle unikam wspinania się ...

więcej
 
Kambodża - Banteay Srei (Twierdza Kobiet)

Twierdza Kobiet – brzmi intrygująco. Właściwie to Banteay Srei, ale Twierdza Kobiet bardziej ekscytujące i uruchamia wyobraźnię. Kompleks stanowi jedną z części Angkor. Świątynia poświęconą Hindu i Śiwie, wzniesiona została podobno z inicjatywy dwu braci Yajnavaraha i Vishnukumara z kasty Ishanapura. Cała koncepcja architektoniczna jest w trójpodziale. Zbudowana z czerwonego piaskowca. Jak na Angkor – niewielka gabarytowo. Ale nie to istotne.  Czerwono – ceglasta świątynia to maestria sztuki zdobniczej. Koronkowe dekoracje wykute w piaskowcu przyprawiają o zawrót głowy. I wcale się nie dziwię, że w świątyni tej takie mnóstwo apsar (stąd nazwa). Wszak kobiety - zwłaszcza jeśli są boginiami, cenią sobie piękno otoczenia!  Mnóstwo koronkowych płaskorzeźb i reliefów zdobiących portyki; ...

więcej
 
Kambodża - phnom penh

Angkor niezaprzeczalnie wprawia w zachwyt! Lecz przepiękne ale dość ponure w barwie mury mogą wprowadzić w błąd. To prawie tak jak wyobrażenie starożytnej Grecji w kolorze ecru. „Barwna” myśl pojawia się gdy zabłądziłam gdzieś na boczne trasy Angkor War gdzie widać jeszcze resztki polichromii. Jak to musiało wyglądać gdy polichromie błyszczały w słońcu… I okazało się, że nie koniecznie trzeba uruchamiać wyobraźnie. Wystarczy odwiedzić pałac królewski w Phnom Penh. Ja wiem, kilkaset lat różnicy ale - żółcienie, burgundy, szmaragdy, srebro i złoto, wszystko błyszczy i wybucha kolorami. Najbardziej reprezentacyjne miejsca to sala tronowa lub bardzo europejski pawilon Napoleona. Mnie najbardziej wzruszył Wat Preah Keo Morokat popularne zwany Srebrna Pagodą – przy czym srebra nie wiele tam widać. Nie znaczy, że go nie ma! Przykryty dywanikami i bieżnikami by turyści nie zadeptali. Srebro srebrem ale i tak największą uwagę przyciąga „szmaragdowy budda” wykonany z jadeitu J

I miło jest spacerować wśród najbardziej wyszukanych form architektury. Tylko jak nieznośna mucha pojawia się czasem myśl – kto tu jest monarchą…

więcej
 
Kambodża - jezioro Tonle Sap

Wioska na wodzie. Takich wiele wokół brzegów jeziora Tonle Sap.  Pomiędzy nimi przypływają łodzie z turystami żądnymi wrażeń, chętnie fotografującymi życie mieszkańców. Często zdziwieni, jeszcze częściej ubolewający nad losem  „biednych”  mieszańców. Atrakcja turystyczna jak malowanie! Wystarczy jednak przysiąść się , porozmawiać z mieszkańcami , wpaść w odwiedziny,  by okazało się jak bardzo pozory mylą. Do domostw (lepszych lub gorszych – jak kogo stać) podpływają łodzie - sklepy, w wiosce można popłynąć do świątyni buddyjskiej, jest też meczet a nawet kościół katolicki. Jezuici prowadzą tu misję i szkołę.  Przy domach na wodzie pływają ogródki – skąd świeże do posiłku sałatki. Niektórzy hodują krokodyle, inni zajmują się wożeniem turystów, sprzedażą pamiątek (także wykonanych ze skór tych wyżej wspomnianych zwierzaków).  Można też ku uciesze turystów sprzedawać mięso z krokodyla (nic smacznego, suszone niewielkie kawałki. Przeżuć trudno ale turysta kupi) Do domu zasadniczo nic nie wpełźnie, a obiad może przypłynąć. W sumie sporo zalet. Ja wiem nie jest to wyrafinowana zabudowa i dość prosty sposób życia. Ale czy w życiu o to chodzi by opływać w dobra materiale? Tak czy tak przedziwny to dualizm Z jednej strony Zadowoleni turyści – bo doświadczyli czegoś tak odmiennego, pozornie zaglądając mieszkańcom do domów, Zadowoleni mieszkańcy bo przepływające statki z turystami, zatrzymującymi się na pływającym sklepie z pamiątkami to dobry dochód.  Czyli w sumie… Dobrze…

więcej
 
Litwa - Kiejdany

…Kmicic zamilkł, ale ostatnie słowa księcia nie rozproszyły ciemności, jakie obsiadły jego umysł, i próżno pytał sam siebie, co może grozić w tej chwili potężnemu Radziwiłłowi? Wszakże stał na czele większych sił niż kiedykolwiek. W samych Kiejdanach i w okolicy stało tyle wojska, że gdyby był książę miał podobną potęgę, zanim pod Szkłów ruszył, los całej wojny wypadłby niezawodnie inaczej…

Wiem, skażona Sienkiewiczem jestem paskudnie… I wybornie się z tym czuję!

Kiejdany kojarzą mi się nade wszystko i głównie z sienkiewiczowskim „Potopem”. Zawsze gdy tu jestem przed oczyma stają mi sceny z Kmicicem z zdradzieckim Radziwiłłem w roli głównej. A że sympatię do Kmicica mam wielką (nie wiedzieć czemu Kmicic, Bohun a nawet trochę Azja Tuhajbejowicz fascynują mnie od lat) stąd zawsze gdy w Kiejdanach przyjdzie mi stanąć – i słowotok mi się zmienia na ciut staropolski, i rogata sarmacka dusza żwawiej o sobie przypomina… Skażona Sienkiewiczem jestem paskudnie :)

A co w realu w Kiejdanach słuchać? ...

więcej
 
Łotwa - Agłona

Piękny jodłowy las.... I stąd nazwa – Agłona. Właściwe – szczere pola, zupełnie niczego sobie jeziora Egles i Cirišs, piękny las i tyle... No nie... Jest jeszcze w tym rzeczonym szczerym polu kompleks klasztorny, bielą odbijający się od szaro-zielonego pejzażu. Dominikanie „biali” tam osiedli to i zabudowania bielą śnieżna odcinają się na horyzoncie. Skąd znany – ano w XVIII wieku powstał tam kościół dla opieki nad wizerunkiem – Maryi na desce... Królowa Inflant! Matka Boża z kwiatem... (Maria trzyma gałązkę róży z trzema kwiatami – symbol tego, że była dziewicą przed – w trakcie ciąży – i po urodzeniu Jezusa) Sam wizerunek znany był szeroko a i sanktuarium sławą słynęło mocną. Pod koniec XIX wieku odszedł do wieczności ostatni z kustoszy dominikańskich. Potem zorganizowano tu więzienie dla księży, ...

więcej
 
Łotwa - Cesis

Dzieje miasta Cesisi (dawniej z polska Kieś zwane) sięgają początku XIII wieku. Jednak znacznie późniejsze czasy wypromowały miasto. W 1583 roku w Kieś została ogłoszona w imieniu króla Stefana Batorego nowa konstytucja Inflant.

Budowlą posiadającą najstarszą metryczkę w mieście jest kościół św. Jana. Obecnie protestancki, choć wzniesiony w XIII wieku. Ze średniowiecznego klimatu niewiele zostało, ale metryczka – najstarsza. Początkowo był głównie kościołem klasztornym, potem siedzibą biskupów katolickich a na koniec przekształcono go w zbór luterański. Z czasów katolickich zachowało się sporo nagrobków i epitafiów dostojników kościoła i zakonu. XIII wieczną metryczkę ma też zamek. Warownię wznieśli rycerze Zakonu Kawalerów Mieczowych. Burzliwe miała dzieje. Zaczęto go budować w 1209 roku a rok później już był oblegany :) ...

więcej
 
Łotwa - Dyneburg

Miasto nad Dźwiną – Dyneburg. Pierwsze ślady to XIII wiek i zamek zakonu rycerskiego – warowny, rozbudowany i... w XV wieku zdobyty przez Iwana III. Potem przeszedł w ręce naszego Zygmunta Augusta i do XVIII wieku (z różnymi zakrętami historii...) był w granicach Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Sam Dynebur jako miasto lokował Batory. Szybko potem nowa twierdza powstała. Po rozbiorach Dyneburg dostał się Rosji, no a teraz łotewski.

To nie jest miasto turystyczne. Zabytki niemalże nie istnieją – trzeba wyłuskiwać je w przestrzeni miejskiej. Głownie klimaty XIX wieczne - jeśli już historyczności szukać. Najciekawsze chyba świątynie: katolicka, protestancka, prawosławna no i synagoga też :) - komplet. A i  twierdza Dyneburg – a właściwie jej pozostałości.

Hmm... Po głębszym zastanowieniu i przewijających się w pamięci wspomnieniach pobytu - panoram miasta to chyba najfajniejszy widok...

więcej
 
Łotwa - Gauja park

Najstarszy, największy i chyba jeden z piękniejszych parków na Łotwie - Gauja park. Urokliwie tu pluskają fale rzeki Gauja i szumią drzewa i ćwiergolą ptaki (oczywiście to wszystko słychać, gdy dźwięk przebije się przez gwar turystów). Jest tu też coś co lubię – natura miesza się z historią. W granicach parku można bez trudu natknąć się na średniowieczny zamek, secesyjny pałac czy klasycystyczny dwór. Tym razem jednak natura! Choć jakby się zastanowić…  Jaskinia Gutmana. Największa grota tego typu w krajach nadbałtyckich. Ale nie to przyciąga tu tłumy :) W czasach przedchrześcijańskich znajdowało się tu miejsce składania kultowych ofiar. Grota zyskała na popularności jednak nie z powodów archeologiczno – historycznych. Rzecz działa się na początku XVII wieku. Jaskinia była miejscem potajemnych spotkań dwojga zakochanych – Maij (adoptowanej córki sekretarza zamku Geif) i ogrodnika Wiktora Heila. ...

więcej
 
Łotwa - Jełgawa

Historia Jełgawy (dawnej Mitawy) sięga czasów, gdy na tym terenie zamieszkiwali Ligowie. Mocny rozwój zaczyna się jednak dopiero od XIII wieku – od momentu gdy Zakon Kawalerów Mieczowych wybrał to miejsce jako najlepsze dla wzniesienia warowni. Zamek stał się granicznym. Często był miejscem wypadowym dla działań wojennym. Znaczenie strategiczne zamku z czasem coraz bardziej wzrastało, zwłaszcza gdy zaczęło się kształtować państwo litewskie. Od XVI wieku teren i sam zamek przynależał do Księstwa Kurlandii i Semigalii. Taka historyczna pigułka :)

Obecnie najcenniejszym obiektem w Jełgawie jest XVIII wieczny pałac (wzniesiony na miejscy wspomnianego zamku) W 1727 roku książę Ernst Johann von Biron nakazał wysadzenie starego zamku i wzniesienie dokładnie na jego miejscu pałacu. Pałac uznawany jest za jeden z najważniejszych zabytków Łotwy. Szkoda, że można go obejrzeć głównie z zewnątrz …

więcej
 
<<  poprzedni  1   2   3   4   5   6   7   8   9   10   11   12   13   14   15   16   17   18   19   20   21   22   23   24   25   następny  >> 
 
© 2021 lucynarotter.com.pl | Tworzenie stron internetowych