do początku   |   mapa serwisu   |   kontakt  

Czytelnia » Subiektywnie podglądane kultury świata
Gruzja - Batumi

Nie ma chyba osoby, która nie słyszałaby o herbacianych polach Batumi ( ბათუმი)! Głównie z piosenki ;) Kiedyś śpiewały Filipinki teraz cover wyśpiewuje (udanie zresztą) Natalia Lesz. Tak jak to bywa z miejscami znanymi z piosenek lub filmów - pól herbacianych w okolicach Batumi dzisiaj niewiele. Ale kasztanów na placu Pigalle też kasztanów nie ma.  Wszystko w Batumi kieszonkowe. Lotnisko wielkości średniego salonu, samoloty lądują niemal na falach morza bo pas startowy sięga brzegu, w zoo kilkanaście zwierzaków (licząc wraz z gołębiami, które wpadły w odwiedziny) itd. itd. itd. Ale… ładnie tu! I właściwie nie dziwię się, że miasto to tak popularne jest dla spędzania wolnego czasu.

 

więcej
 
Gruzja - bezdroża

Każdy kraj ma swoje „perły” kulturowe, historyczne, krajobrazowe, artystyczne – w każdym razie miejsca, które zobaczyć trzeba i basta. Ale czasem warto też przyjrzeć się bezdrożom. Przejeżdżając z jednego miejsca na drugie wiele osób przysypia w podróży dla zregenerowania sił. A szkoda! Bezdroża kryją wiele ciekawostek i smaczków. Na przykład dwukolorowa rzeka. Dosłownie dwukolorowa. A by być precyzyjnym czarno – biała. Aragwi – bo o niej mowa łączy w sobie nurty dwu potoków Białej Aragwi i Czarnej Aragwi. W miejscu, w którym się łączą, rzeka jest z prawej strony biała, a z lewej czarna. Można też coś przekąsić. Przydrożne stragany oferują głównie słodkości: lokalny miód (podobno najlepszy na świecie :) ), czurczchele czyli orzechy nawlekane na sznurek i otoczone ...

więcej
 
Gruzja - Bodbe

Czy cuda się zdarzają? Nie wiem… Pewnie tak… Pewnie nie każdemu… Pewnie nie od razu… Pewnie tylko na chwilę…

W dolinie rzeki Alazani wśród wysokich, rosłych cyprysów jest monastyr św. Jerzego w Bodbe. Tam podobno cuda się zdarzają taśmowo… Właściwie to cały kompleks – bo jest cerkiew i monastyr i dzwonnica i uprawy, ogrody wokół. Urokliwe miejsce. Monastyr miał być wzniesiony na życzenie św. Nino, która zresztą dożyła tu swoich lat i została pochowana. To taki prezent dla świętej za uzdrowienie królewskiej małżonki. Przy czym historia działa się w IV wieku. Obecne zabudowania to wiek IX i mocne przebudowy w XVII  i wnoszenie na nowo po zniszczeniach. Ze względu na grób św. Nino, Bodbe stało się szybko miejscem pielgrzymek i miejscem cudów. Podobno każdy kto z przekonaniem o coś prosi – otrzymuję. Jest tam też ikona. Taka trochę jak częstochowska, ale tę pocięli lekarze w czasach radzieckich gdy monastyr był przerobiony na szpital a ikona miała być (jak jedna z desek) częścią stołu operacyjnego. No i co oczywiste – jest też cudowne źródełko św. Nino. Hmmmm… Naprawdę jest tu cudownie! Zwłaszcza gdy usiądzie się na zielonych tarasach tuż obok cerkwi i ucieknie wzrokiem gdzieś tam daleko gdzie widok na Kaukaz.

więcej
 
Gruzja - Bordżomi

Bordżomi - kurort taki w Gruzji a precyzyjniej w Małym Kaukazie. Nie jest jakoś wyjątkowo leciwie bo zaledwie z XIX wieku ale rozwinęło się cudnie gdy odkryto tam źródła wody mineralnej, która podobno zdrowotnie cuda czyni, a już szczególnie dobrze robi żołądkowi :). No a jak sam Romanow się miejscem zainteresował to już w ogóle… W czasach sowieckich nadal i niezmiennie było to zupełnie modne miejsce do zażywania zdrowotności u wód i dzisiaj zasadniczo też. Sama woda – cóż smakuje jak… No… ona musi być zdrowa… bo tak smakuje, że musi… I co istotne – aromat zgniłych jaj dorównuje smakowi… Ale zdrowa to ludzkość pije! Mało tego w basenach, w tej właśnie wodzie można kąpieli zażyć. Też oczywiście cuda czyniącej… :)

W sumie miłe miasteczko. Ładne kolorowe i „koronkowe” wręcz domki - takie w klimacie uzdrowiskowym jak ulał. No i park z cokolwiek zaskakującymi „instalacjami”. Ale drzewa ładnie szumią na zmianę z wodą. Albo raczej w duecie… :)

więcej
 
Gruzja - Cminda Sameba klasztor

Monastyr Camida Sameba u stóp góry Kazbek, to chyba najbardziej rozpoznawalna „pocztówka” z Gruzji. Mrowie turystów przychodzi (przyjeżdża) tu jednak głównie dla widoków i panoramy a nie samej cerkwi, która dla pejzażu soją drogą jest cudownym sztafażem. Klasztor zbudowany został na wysokości 2170 m n.p.m. Zatem – można tam albo wejść „z buta”, albo wyjechać jeepem albo konno (tę ostatnia możliwość rekomenduję :) ). Monastyr datowany jest na XIV wiek. Miejsce dość odległe, wysoko w górach… Zapewne dlatego cerkiew w XVIII wieku, służyła jako miejsce przechowania najcenniejszych relikwii Gruzji ...

więcej
 
Gruzja - Dżwari monastyr

Gruziński Monastyr Dżwari (ჯვარი, ჯვრის მონასტერი) czyli Monastyr Krzyża. Podobno świątynia wzniesiona została dokładnie w miejscu, w którym zatrzymała się na modlitwę św. Nino – apostołka Gruzji. Według niektórych podań to tutaj właśnie uplotła krzyż, który z czasem stał się nie tylko atrybutem świętej ale generalnie chrześcijaństwa w Gruzji. Ma on charakterystyczne opadające w dół ramiona, bowiem według tradycji św. Nino uplotła go z giętkich winorośli. Inni twierdzą, że święta na tym wzgórzu jedynie postawiła duży drewniany krzyż – górujący nad okolicą. Podobno celowo wybierając miejsce, w którym pierwotnie stał posąg pogańskiego bóstwa Armazi. W świątyni do dzisiaj przechowywane są ...

więcej
 
Gruzja - Gelati

Dwunastowieczny monastyr Gelati (გელათის მონასტერი). Monastyr władców. To nie jest tłumaczenie nazwy a stwierdzenie faktu. Kompleks wzniesiony został z inicjatywy króla Dawida IV Budowniczego. Miejsce i roztaczające się wkoło widoki tak ujęły króla, że podobno sam, osobiście nadzorował postępy prac. Tutaj też po śmierci został pochowany – w posadzce w jednej z głównych bram. Epitafium zachowało się jednak, bowiem wchodzący ludzie z szacunku omijali płytę nie depcząc po niej zbytni. Miejsce wiecznego spoczynku, niespełna sto lat później znalazła tu jak mówią królowa Tamara. Podobno na terenie monastyru jest jej krypta. Ale ukryta – by nikt nie zakłócał spokoju snu królowej. We wnętrzach cerkwi – jeszcze kilku władców, późniejszych czasów, spoczywa. Oprócz krypt...

więcej
 
Gruzja - Gori

Zdarzyło mi się być w bardzo wielu miejscach upamiętniających wielkich tego świata. Głównie byli to muzycy, kompozytorzy, malarze, rzeźbiarz, poeci, pisarze i artyści wszelkiej proweniencji (takie miejsca lubię). Rzadziej – choć też się zdarzało – były to miejsca poświęcone wielkim politykom, przywódcom, ludziom którzy losy świata pchnęli na nowe tory… Dziwnie się jednak czuję, odwiedzając miejsca dedykowane zbrodniarzom. Gori w Gruzji do takich należy. W mieście tym urodził się Iosif Wissarionowicz Dżugaszwili, powszechnie znany jako Stalin. Kim był wszyscy wiedzą – nie miejsce tu by się rozwodzić nad tym jakim był człowiekiem, dlaczego takim się w którymś momencie stał i jak wiele istnień ludzkich zniszczył… Mnie zainteresowało samo miejsce. Gori – miasto, które promuje się na Stalinie. Spory budynek, a w nim pamiątki, zdjęcia (Wyselekcjonowane - takie od młodych lat, i takie z bliskimi, i takie jako władca świata, i takie pozowane jako ojca narodu i przyjaciela dzieci…), zrekonstruowany pokój ...

więcej
 
Gruzja - Kaukaz

Niedawno znajpma przysłała mi zdjęcie z gór z podpisem „pozdrowienia od Taty”. Nie od razu „zaskoczyłam” ale po chwili przyszła refleksja. Coś w tym jest, góry mają taki panteistyczny klimat. Są ludzie, którzy góry kochają. Przestrzeń, bezmiar itd. itp. Zdobywają szczyty, a na pytanie po co, odpowiadają – bo są. Nie należę do takowych. Czasem jednak gdy zdarzy mi się np. przejeżdżać przez pasma górskie, wpadam w zachwyt. Połączenie barw, światła, wyłaniających się kolejnych planów! Niewielu artystów jest w stanie uchwycić ten ułamek sekundy w którym doświadcza się prawdziwego zachwytu. Takie wspomnienia towarzyszą mi na myśl o gruzińskim Kaukazie. Gdy podróżuje się Drogą Wojenną, niemal za każdym „zakrętem” wyłania się coraz cudowniejszy widok. Połacie zieleni przechodzą w błękit nieba, czasem gdzieś wyłonią się ostre brunatne skały a czasem żółcieniem kuszą wyplute z głębin ziemi minerały, połyskuje gdzieś sącząca się woda…

więcej
 
Gruzja - Kutaisi

Jazon i Argonauci wybrali się kiedyś do Kutaisi po złote runo… Przy czym wtedy miasto nazywało się Ai. Runo miało być powieszone w lesie na dębowym drzewie i pilnował go tam smok…

Obecnie najważniejszym puntem w programie zwiedzania miasta jest XI – wieczna Katedra Bagrata. Jak się uważa – zbudowana w „złotym wieku” kultury gruzińskiej. Otrzymała wezwanie Zaśnięcia Bogarodzicy, ale znana jest jako Bagrati – od imienia królewskiego fundatora. W sumie ładnie położona na wzniesieniu Ukimerioni. Do XVII – kwitła. Potem przez kilkaset lat miała ciężkie czasy. Najpierw Turcy potem Rosjanie… ale ostatecznie została zrekonstruowana. Wiem, różne są opinie na ten temat…. Ale z ruiny została podniesiona jednak...

więcej
 
<<  poprzedni  1   2   3   4   5   6   7   8   9   10   11   12   13   14   15   16   17   18   19   20   21   22   23   24   25   26   27   28   29   następny  >> 
 
© 2022 lucynarotter.com.pl | Tworzenie stron internetowych