do początku   |   mapa serwisu   |   kontakt  

Czytelnia » Subiektywnie podglądane kultury świata
Polska - Warszawa Ogród Saski

Ogród Saski to magiczne miejsce... Dzisiaj akurat o 12.00 przechodziłam tamtędy. Zawyły syreny... Przecież tuż obok były mury Getta Warszawskiego. A wczoraj byłam w Saskim na spacerze. Piękna pogoda, cudowne słońce. No cudnie było :) I nagle przeleciała obok mnie olbrzymia bańka mydlana! Marzenia mi nad głową fruwają, pomyślałam... Czas najwyższy zintensyfikować wprowadzanie ich w real ;) I... coraz więcej tych kolorowych fruwających elfów zaczęło mi wokół głowy fruwać. Cuda panie... no cuda...  

Ogród został założony w połowie XVIII wieku jako ogród francuski ...

więcej
 
Polska - Warszawa pałacowo

Jest miasto, w którym pałac na pałacu stoi i pałacem pogania :) Ok, Ok – większość odbudowanych po wojnie... Co poradzić historia Warszawy nie oszczędzała. Ale fakt faktem jest! Wystarczy przejść od Zamku królewskiego, Krakowskim Przedmieściem by ich całe mrowie zobaczyć. A jeszcze jeśli w prawo lub lewo by się skręciło troszkę – to liczba pałaców na metr kwadratowy jeszcze bardziej rośnie! I trudno się dziwić. Wielu możnych chciało się ogrzać w blasku króla. A że nowa stolica nie miała aż tak mocnych naleciałości urbanistycznych poprzednich wieków – można było skrzydła rozwinąć, a granice wyznaczała tylko fantazja i zasobność portfela. W konsekwencji dzisiaj wychodzi na to, że większość firm, instytucji i organizacji w centrum Warszawy może się pochwalić, że ma „metę” w pałacu ;)...

więcej
 
Polska - Warszaw Powiśle i Mariensztat

Kilka dni temu rozmawiałam z koleżanką. Wynajmowała kiedyś mieszkanie na Mariensztacie. Hmm... To może dzisiaj poleźć na Powiśle? Polazłam, bo i okazało się, że jest dość blisko. Na miejscu – „Kurcze...” pomyślałam (bo myślę raczej zwięźle ;) ) No to tu mi dobrze! Tu prawie jak u siebie! Relatywnie wąskie uliczki, małe kamienice, zielono i kwitnąco – jak to na wiosnę, ptaki ćwirgolą, zaułki i fasady skąpane w promieniach słońca... No cudnie jest!!!

Na Powiśle czułam się w obowiązku pójść bo w „moim” Krakowie, na Powiślu był mój rodzinny dom. Przy czym u mnie to ulica, a tutaj – dzielnica. Dzielnica, która składa się historycznie z trzech części Powiśla, Solca i Mariensztatu. Zasadniczo powłóczyłam się na razie tylko po Mariensztacie i kawałku Powiśla – tak na dobry początek.  Pusto zupełnie. Ale teraz generalnie Warszawa jest pustawa. Czy tak też jest w „sezonie” – pojęcia nie mam.

Mariensztat – to dawna jurydyka Potockich (taka prywatna... czy ja wiem co – dzielnica, przysiółek, osada? Po prostu jurydyka!?)....

więcej
 
Polska - Warszawa Praga

W liceum (a było to krakowskie liceum plastyczne – co wiele tłumaczy... ;) ) lubiłam włóczyć się po Kazimierzu, tym żydowskim. Wtedy była to dzielnica mooocno zaniedbana, mooocno niebezpieczna i mooocno fascynująca i przyciągająca takie „duchy” myślące w poprzek...  ;)

Dzisiaj wybrałam się na Warszawską Pragę. Bo wiadomo – Praga! Te klimaty z krakowskiego Kazimierza jakoś mi się przeklejały mentalnie. A i wyobrażenie rodem z filmów, jakaś kapela podwórkowa, odrapane mury, szmerane podwórka, jakiś antek pod budką z piwem, drobny włam przypadkowy (ten akurat widziałam tak po drodze i przypadkiem... ;) ), jakaś drynda lub dzyndzaj przejedzie... No takie tam klimaty i tak się nastawiłam. Ale... Miałam fantastycznego przewodnika! Podwórka, półświatek ok ok... Ale pokazał mi przenikanie się czasu. „Starą” Pragę i wchodzenie w tą historyczną przestrzeń nową rzeczywistość. Trochę marketingową, trochę wykorzystującą tę turystyczną chęć „zobaczenia TEJ Pragi”, tak z dreszczykiem emocji bo to przecież niebezpieczna dzielnica jest... Nowe lub odnowione budynki, a tuż obok odrapane mury. Przestrzenie super art galerii, designerskich hal a tuż obok budy i sklepiki Bazaru Różyckiego.... 

więcej
 
Polska - Warszawa Stare i Nowe Miasto

Jaka jest Warszawa? Przestronna, wbrew pozorom nie jest aż tak rozległa i „z buta” można do wielu miejsc turystycznych dotrzeć, gdy się zaokrętuje gdzieś w centrum, zielona, wszędzie sporo wron fruwa lub skubie coś tam na trawnikach, w sumie współczesna, choć ślady przeszłości skrupulatnie przez mieszkańców poskładane z puzzli po wojnie – budzą mój niekłamany szacunek...

Crème de la crème tej rekonstrukcji historyczności, to dla mnie Stare i Nowe Miasto czyli Starówka i Nowa Warszawa. Ależ tu kolorowo i kamieniczkowo! Z kilku stuleci przykłady architektury miejskiej. Tak na dobrą sprawę nie ma punktu centralnego. No bo Plac Zamkowy ale i Rynek Starówki (z tą syrenką, która bardziej mi się podoba!) i Rynek Nowego Miasta. Ale to nie ma znaczenia. Przechodzi się uliczkami od jednej przestrzeni do drugiej, po drodze jakieś zaułki i podwórka mijając – tak jakby się odkrywało nowe kolejne kurtyny a za każdą nowa scena. Kalejdoskop urbanistyczny....

więcej
 
Polska - Wiślica

Jedno z najmniejszych liczebnie miast Polski – Wiślica. To znaczy, obecnie najmniejszych (bywają wsie mające dwa razy więcej mieszkańców). Ale…  Miejsce leciwe. Wzmianki już od IX wieku. Jakieś na poły legendarne ślady Wiślan, potem Piastowie i Wiślica staje się jednym z ważniejszych ośrodków administracyjnych w Małopolsce. I tak przez kolejne wieki sinusoidalnie ale jednak wzrost i znaczenie miasta rośnie.

Najważniejszym zabytkiem miasta jest bazylika kolegiacka Narodzenia NMP. Jeden z kościołów zaordynowanych przez Kazimierza Wielkiego, w ramach jego fundacyjnych poczynań (to tak w ramach pokuty… ;) ). To znaczy pierwsza świątynia była romańska, potem w XIII wieku rozbudowana w typie bazylikowym. Dopiero ta trzecia i zachowana do dziś to ta Kazimierzowska. Nad bocznym portalem zachowała się tablica erekcyjna z królem Kaziem w roli donatora...

więcej
 
Portugalia - Braga

„Lizbona się bawi, Coimbra studiuje, Braga się modli, a Porto pracuje”. Hmmm.... Braga to jedno z najstarszych miast w Portugalii i jedno z najstarszych miast chrześcijańskich. Nie wiem - pewnie stąd taka opinia. Do miasta (a przynajmniej do jego historycznej części) prowadzi XVIII wieczna Arco da Porta Nova. Potem tkwiącą w wiekach średnich ulicą Dom Diogo de Sousa można już dać się porwać klimatowi miasta. A wokół.... kościoły! :) Jest ich w mieście chyba około trzydziestu. To znaczy na mnie jako rodowitej krakowiance, wrażenia to jakoś mocnego nie robi – w Krk mamy około 150 świątyń... Ale faktycznie Braga kościołami stoi! Na przykład Katedry Se. Diecezja w Bradze ustanowiona została bodaj w III wieku, katedra jakieś dziewięć wieków późniejsza (różnie się ją datuje, założenie diecezji zresztą też...). ....

więcej
 
Portugalia - Coimbra

 „Lizbona się bawi, Coimbra studiuje, Braga się modli, a Porto pracuje”. Nie wiem… w każdym z tym miast dane było mi być i… no nie wiem… Ale w Coimbrze faktycznie „duch studiowania” się unosi… no w każdej niemal kawiarence, winiarni… dysputy naukowe kwitną! ;) Swoją drogą, ostatnio sporo myślę o idei uczelni, studiów i takich tam. Coimbra dobrze wpisuje się w moje przemyślania… Tu przecież jest najstarszy w Portugalii uniwersytet założony w 1290 roku. Co prawda miasto leciwe, pierwsza stolica państwa, ważny węzeł handlowy od czasów Maurów itd. itd. Ale faktycznie miasto głównie żyje w cieniu uniwersytetu. Właściwie to dość dosłownie. Przez bramę Arco de Almedina a potem schodami Quebra-Costas wchodzi się do tejże „fortecy nauki”. ...

więcej
 
Portugalia - Evora

Celtycka Evora to jedno z miast Portugalii, które trzeba zobaczyć! Miasto przechodziło z rąk do rąk. A to Rzymianie, a to Wizygoci, Maurowie, Portugalczycy, Hiszpanie… I właściwie z każdego z tych okresów coś w mieście zostało. Na przykład śladem rzymskim jest świątynia (prawdopodobnie Diany lub Jowisza a może Augusta? Hipotez kilka). To najlepiej zachowana budowla rzymska w Portugalii.

Dzisiaj Evora nie jest najbardziej znanym ani obleganym przez turystów miastem Portugalii. A szkoda, bo można tu zagubić się w pomauretańskich wąskich uliczkach z pobielonymi domami, którymi snuć się można niczym w labiryncie, w którym co jakiś czas w nagrodę napotyka się na przykład jakiś kościół warty zobaczenia.

Po pierwsze romańsko gotycka (z elementami baroku) katedra - Basílica Sé Catedral de Nossa Senhora da Assunção, w której ...

więcej
 
Portugalia - Nazare

Jeśli ktoś preferuje umiarkowane upały i przyjemny powiew świeżej bryzy od morza to Portugalia jest jak szyta na miarę.

Jedna z nadmorskich miejscowości, gdzie plaże piaszczyste, morze kuszące błękitem i fale wprost dla surferów stworzone to Nazare. A i kultura rybacka uchowała się tu jakoś. Bez trudu można kupić świeże ryby lub owoce morza prosto z kutra, bez trudu można zobaczyć rybaków zajętych pracą a ubranych w tradycyjne stroje. Tak trochę się czas zatrzymał.  

Nazwa miasteczka bardziej kojarzy się z Ziemią Święto niż Portugalią i… właściwie słusznie. Podobno w IV wieku pewien mnich przyniósł prosto z Nazaretu posążek Maryi i przekazał go do klasztoru w Meridzie. Do niewielkiej miejscowości Pederneira figurka trafiła cztery wieki później za sprawą pewnego mnicha, który zdecydował się nieopodal miejscowości pędzić żywot pustelnika. Dzięki cudownym wydarzeniom (między innymi ocaleniu życia w czasie polowania rycerzowi Dom Fuas Roupinho – dzisiaj w tym miejscu jest małą kapliczka bo figurka Madonny przeniesiona do wielkiej świątyni została) figurkę zaczęto darzyć szczególnym kultem. Zaczęli przybywać pątnicy, by wymodlić cud... Zaczęli pojawiać się donatorzy wznosząc coraz to okazalsze świątynie dla Madonny… Kult i sława cudownej figurki była na tyle mocna, że dawną nazwę miejscowości – Pederneira, zmieniono na Nazare. ...

więcej
 
<<  poprzedni  1   2   3   4   5   6   7   8   9   10   11   12   13   14   15   16   17   18   19   20   21   22   23   24   25   26   następny  >> 
 
© 2021 lucynarotter.com.pl | Tworzenie stron internetowych