Wchodzi się do chłonnego wnętrza, chłodno oświetlonej sali w Muzeum Narodowym we Wrocławiu, z sączącą się gdzieś nad głową delikatną poważną muzyką… W środku sarkofagi, jakieś fragmenty portali, rzeźby przestrzenne i płaskorzeźby… A wszystko nie pozostawia wątpliwości, że oto przenieśliśmy się w czasie do wieków średnich. A tak topograficznie by dookreślić – do wieków średnich na Śląsku. Sporo tu perełek. Takie lapidarium pełną gębą! Na przykład tympanon z Ołbina ze sceną zaśnięcia NMP, sarkofagi piastowskich książąt śląskich, albo dramatyczna Pieta z kościoła na Piasku.
Całość trochę jak krypta. I słusznie, zważywszy na sporą ilość zabytków sepulkralnych. Ale i taka aranżacja wystawiennicza daje dodatkowe emocje w obcowaniu z nietuzinkowymi dziełami z zamierzchłego średniowiecza. To prawdziwie „Śląska rzeźba kamienna XII–XVI w.”





Dodaj komentarz