Tag: Żydowskie Muzeum Galicja

Kraków – Żydowskie Muzeum Galicja „Helena Rubinstein. Pierwsza Dama Piękna”

Niesamowita z niej kobieta była! Do perfekcji doprowadziła przerabianie marzeń na rzeczywistość! 😊 Charyzmatyczna, niekonwencjonalna, idąca pod prąd, nie bojąca się wyzwań, Helena Rubinstein urodziła się podobnie jak ja w Krakowie ale sto lat wcześniej. 😊 Wychowała się na krakowskim Kazimierzu. Ale potem Wiedeń i Australia… I cały świat! Bo wypromowała markę swoich kosmetyków na całym świecie. Zaczęło się od malutkiego saloniku w Melbourne a potem salony piękności otwierała przecież i w Paryżu i w Londynie i w Nowym Yorku. Imperium kosmetyczne Rubinstein, które zbudowała od zera, własną ciężką pracą. 😊

W Żydowskim Muzeum Galicja w Krakowie – wystawa jej dedykowana. „Helena Rubinstein Pierwsza Dama Piękna”. Ekspozycja niewielka ale fajnie opowiedziana. Są fotografie, plakaty, flakoniki i puzderka i inne cudeńka z salonów kosmetycznych znane. Jest też sukienka Heleny, projektu samego Christiana Dior. Modą i sztuką bardzo mocno się interesowała – więc w sumie trudno się dziwić, że w szafie miała kiecki z metką największych domów mody. 😊 Ale mimo, że bajecznie bogata, podobno do końca życia nie doświadczyła efektu „wody sodowej”. Na drugie śniadanie zabierała w papierowej torbie jajko na twardo, a na wytwornych przyjęciach podawała między innymi kiełbasę krakowska i wódkę. Może to jakiś sentyment do czasów dzieciństwa spędzonego w Krakowie… 😉

Ach – jest też na wystawie film na którym sama Rubinstein doradza klientkom jak zadać sobie urody. 😊

Kraków – Żydowskie Muzeum Galicja „Śladami pamięci”

Wystawa „Śladami pamięci” w Żydowskim Muzeum Galicja w Krakowie. W sumie to taki labirynt pamięci pokazany fotografiami i opisami ich, ale… Sama narracja bardzo ciekawie poprowadzona i taka… hmmm… dająca w sumie nadzieję, uśmiech, generalnie pozytywne emocje. Przez około 1000 lat na ziemiach polskich rozwijała się kultura Żydów, zwłaszcza tych aszkenazyjskich. Społeczność żydowska wnosiła wiele w kulturę, sztukę, tradycję ziem na których zamieszkiwali a równocześnie czerpała z lokalnej tradycji, kultury i historii. Takie wzajemne działanie, wspólne tworzenie – dla wspólnej ojczyzny Często piękne, czasem trudnej – ale wspólnej. Niestety holokaust i eksterminacja przeprowadzona przez hitlerowców miała na celu zniszczenie nie tylko narodu ale i jego dziedzictwa. STRASZNE!!!! Tyle, że pomimo tak diabolicznego planu – „Am Yisrael Chai”!!!!

I taki właśnie jest wydźwięk wystawy. Zaczyna się od śladów kultury żydowskiej. Tych śladów, które mimo wszystko, mimo II wojny światowej i polityki lat późniejszych – przetrwały. Często fragmentarycznie, często w ruinie, często teraz odnawiane – przetrwały. Są śladami nie tylko judaizmu ale i takiego codziennego zwyczajnego życia. Potem opowieść o śladach holokaustu. TRZEBA pamiętać. Choćby po to by mieć nadzieję na to że taka sytuacja nigdy więcej się nie powtórzą… Na koniec fotografie które pokazują odradzanie się życia społeczności żydowskiej i judaizmu też. Bo przetrwały nie tylko ślady kultury. Przetrwali też ludzie! I znowu słychać „Szalom Alechem”, znowu w oknach palą się chanukije, znowu rozkłada się chuppę…

Odradzanie się bo to jest ciągły proces, przypominania sobie o kulturze i historii ziem polskich. Kulturze i historii, która od wieków i zawsze była wielokolorową mozaiką narodów, religii i kultur.

Kraków – Żydowskie Muzeum Galicja, ROKduo „Żydowskie inspiracje”

Wczoraj rozpoczął się w Krakowie Festiwal Kultury Żydowskiej. 33 odsłona! A jak się rozwinął! Teraz w wielu miastach w Polsce festiwale kultury żydowskiej są organizowane. Niektóre już mają poważną tradycję. Ale ten krakowski jest chyba najstarszy a pewnie i największy i najbardziej obfitujący w wydarzenia. Jest ich w programie duuuuuużo. Czy wszystkie propozycje mi się podobają – sądząc z opisu wydarzeń, nie. Ale nie muszą. 😊 Każdy z propozycji może wybrać to co lubi i na co ma ochotę! Ja wybrałam na dobry początek koncert ROKduo „Żydowskie inspiracje” w Żydowskim Muzeum Galicja. I to był strzał w dziesiątkę! Dwaj muzycy Lucjan Szaliński-Bałwas oraz Marcin David Król dali popis wirtuozerii. A w programie Henryk Wieniawski, Israel Goltfarb, David Lubowicz… Cudnie wybrzmiała improwizacja skrzypków na temat Shema Israel. Ale miks (wariacje) Hava nagila i 24 kaprysu Paganiniego (kompozycja Eweliny Nowickiej) – rozbił bank. 😊 Nawet ktoś z tyłu sali zaczął tańczyć. 😊 Cudna inauguracja Festiwalu mi się zrobiła tym koncertowym wyborem. 😊

I tak sobie pomyślałam dobrze, że ten Festiwal na krakowskim Kazimierzu jest… Zwłaszcza, że pierwsza jego odsłona miała miejsce w dość ważnym dla mnie roku. 😊

Kraków – Warsaw Jewish Film Festival

W niedzielę rozpoczął się przegląd filmowy „Przestrzeń Obrazów” Warsaw Jewish Film Festival. To już 10-ta edycja, która dzieje się w Żydowskim Muzeum Galicja w Krakowie. I jak to przy jubileuszach bywa – 10 filmów na 10-lecie. A całość w wersji kina plenerowego pomyślana 😊 Pierwszy – „Restauracja bez nazwy”, reż. Peter Keller. Komedia w sumie ale taka przyprawiona treścią do przemyśleń… Ben (ortodoksyjny Żyd) musi przejść pustynie Synaj w kilka dni (w przeciwieństwie do Mojżesza, który miał znacznie więcej na to czasu… 😉 ) Musi dotrzeć na czas by na kolacji sederowej był minian. Inaczej władze Aleksandrii zamkną gminę… Wspomaga go w podróżowaniu Adel (Beduin), który z założenia powinien pustynię znać jak własną kieszeń. Dwaj panowie – świetnie zagrali ale Pustynia Synaj – okazała się równie dobrym „aktorem”! A i muzyka w filmie warta posłuchania.

I żeby nie było wątpliwości – kolejne dziewięć produkcji też interesująco się zapowiada.

© 2026 Lucyna Maria Rotter

Theme by Anders NorenUp ↑