Tag: Toruń

Toruń – Muzeum Etnograficzne, Skansen

Skansen w Muzeum Etnograficznym w Toruniu. To właściwie trzy miejsca ale dzisiaj o tym w centrum miasta. W sumie niewielka przestrzeń ale tak pięknie zagospodarowana… Równiusieńkie grządeczki, kwiaty czekają w dwuszeregu by zakwitnąć, gałęzie karnie w stosach poukładane. No ślicznie i czyściutko! Ale równocześnie pachnie wsią. To znaczy może nie zwierzakami ale taki zapach drewna, gliny, słomy, pyłu… To ważne! Robi klimat. W niektórych chałupach słychać dźwięk rozmów (gwara dedykowana dla konkretnej chałupy), albo jakieś modlitwy na prymarię szeptane, podśpiewywane pod nosem godzinki, a i takie mniej pobożne melodie też. 😊 Światło przez białe firanki sączy się do izb… A w nich już Wielkanoc! Na stole maślany baranek, jajeczko, ciasta i chleby popieczone, kiełbasy się suszą, koszule poprane…

Prezentowane w skansenie są obiekty z Kaszub, Borów Tucholskich, Kociewia, Kujaw, ziemi chełmińskiej i dobrzyńskiej. Są chałupy, młyn, kuźnia, barka ale też piwniczki, gołębniki, kapliczki. Aż żałowałam troszkę że wiosna jakaś oporna… Pachnące wiosenne kwiaty byłyby fajnym dopełnieniem. 😊 Kusi by przyjechać ponownie. 😉

Toruń – Muzeum Okręgowe w Toruniu, Ratusz „Galeria malarstwa” „Józef Pietrzyk (1942–2020) – Czas przemijania”

Ratusz toruński a w nim… OBRAZY! 😊 Tak od XVIII wieku do 2010 roku. Przy czym sztuka najnowsza (ta po 1945 roku) w osobnej przestrzeni. Tu największe nazwiska: Cybis, Pronaszko, Duda-Gracz, Beksiński, Szapocznikow, Mikulski i jego „Samotność” itd. itd. itd. I do tego fajnie pomyślane połączenie rzeźbi i malarstwa. To działa! Często ta przestrzeń płynnie łączy się chronologią z czasową. Ja trafiłam na „Józef Pietrzyk (1942–2020) – Czas przemijania”. Absolwent toruńskiej Uniwersytetu, zajmujący się głównie grafiką użytkową. Ale tu – obrazy. I to z niesamowitym ładunkiem symboli, metafor, kontekstów znaczeniowych – czyli moja ulubiona forma przekazu artystycznego.

Szkoda, że na stronie muzeum wystawy stałe są kompletnie pominięte. Znaleźć jakiekolwiek informacje na temat ekspozycji i tematyki wystaw stałych – graniczy z cudem. To znaczy jest PDF katalogu ale to nie o to chodzi w promocjach online. Naprawdę szkoda – bo fajne zbory muzeum ma.

Toruń – Muzeum Okręgowe w Toruniu, Ratusz „Dawny Toruń”

W samym sercu Torunia jest Oddział Muzeum Okręgowego – Ratusz. Kilka wystaw stałych. Na parterze i potem na pierwszym piętrze – sztuka i artefakty. Są i wytwory złotnicze np. kolekcję biżuterii Skarb ze Skrwilna lub Skarb z Nieszawy; są wyroby ze szkła, są olbrzymie zamki i klucze które potrafią je otworzyć… Są też meble, broń… Spora kolekcja malarstwa. Salę Królewską z Pocztem królów polskich.

Sama ekspozycja „Dawny Toruń” – bardzo dobrze pokazana historia Torunia ale i szerszy jej kontekst. Doskonale wykorzystana naturalna gra światła. Promienie słońca wpadając przez okna – robią robotę. W innych salach – gdzie ekspozycyjnie to uzasadnione – mglisty nieco półmrok. Mocne kolory ścian w kilku miejscach, to dobry anturaż dla ekspozycji malarstwa. W sumie to taka klasyczna sztuka muzealnicza. Ale w bardzo dobrym jej wydaniu!

Toruń – Centrum Sztuki Współczesnej „Patricia Piccinini. Jesteśmy!”

Centrum Sztuki Współczesnej w Toruniu to niesamowita przestrzeń wystawowa z olbrzymim potencjałem. A i kreatywności kuratorom nie brak! Aktualnie – po raz pierwszy w Polsce – „Patricia Piccinini. Jesteśmy!”. Australijska rzeźbiarka, która inspirowane światem organicznym prace przenosi koncepcyjnie do świata równoległego. To taki hiperrealizm ale rodem z kosmosu! Instalacje to często odlewy postaci ludzkich lub poszczególnych części ciała, zmiksowane z postaciami z jakichś zaświatów. Czasem kontrowersyjne, czasem brutalnie fizjologiczne, czasem trącące gadżeciarstwem, zawsze dające do myślenia. Dla mnie – najciekawsze chyba realizacje filmowe, choć kilka instalacje muszę przyznać przyciągnęło mój wzrok i nie chciało wypuścić… Koncepcja wystawy świetnie wyreżyserowana światłem. W konsekwencji widz przechodzi jakieś wrota pomiędzy światami gdzie otaczają go postacie które pozornie zna. Są takie… normalne w swej odmienności…

Toruń – Ruiny zamku krzyżackiego

Są smoki, które z jakiegoś nieznanego powodu znikają… (niezmiennie podtrzymuję, że w zeszłym roku widziałam uroczą i dużą figurę Bazyliszka nieopodal Karowej w Wawie). Są takie, które od 50 lat pozują do sesji fot u stóp Wawelu. Są też takie które wiosenną porą wyłażą z ukrycia i łypią okiem albo wpadają w odwiedziny do mieszkających nieopodal mieszczan. Tak miał smok toruński. 😊 W kancelarii miejskiej do niedawna podobno była relacja z połowy XVIII wieku, w której aż dwu światków potwierdzało, że gada widziało i basta! Ja im wierzę… 😉 Świadkowie plątali się w określeniu smoczego koloru. Świadkowa dokładnie opisała kolory, świadek – uznał. że smok był czarny. Ten którego teraz można w Toruniu odwiedzić – bardzo pięknie smoczo kolorowy i połyskujący w słonku. Tylko biedaczysko zamknięty w klatce na kłódkę olbrzymią. A tak milutko i czule spoziera błękitnymi oczętami…

Jak smok to i jakiś zamek by się przydał na przykład. Toruński gad pojawił się nieopodal zamku krzyżackiego. Przy czym smoka się nie przestraszyłam – bo generalnie lubię. 😊 Za to zamku – troszkę tak… 😉 To znaczy ruiny zamku – ok. Dobrze oznaczone. Tabliczki informują, że tu komtur a tu cele zakonników a tam kapitularz itd. itd. Całość przyzwoicie zachowana. Za to podziemia… hmmm… Izba tortur, która jakby to powiedzieć… trochę Halloween trąci, nawet jakieś pojękiwania słychać i uchylające się kryptki z których szkieleciki wyłażą… potem kolejne sale gdzie beczki i butelki z trunkiem jakimś zacnym pewnie, w kolejnych manekiny poprzebierane w stroje udające fatałaszki z epoki i poustawiane tak że istnieje podejrzenie iż te beczki z wprawą opróżniły… Na koniec makieta zamku w otoczeniu świecących plastikowych tulipanów…. Tak że tak….

Ale o zamku. To pierwsza bodaj warownia krzyżacka na ziemiach chełmińskich. Zbudowana została w XIII wieku ale modernizowana do XIV. W połowie XV wieku (1454 r.), Krzyżacy zostali „poproszeni o opuszczenie zamku”. 😉Jakoś mieszkańcom Torunia ich towarzystwo przestało odpowiadać. Zamek szybko zaczął popadać w ruinę a mieszkańcy mocno się do tego i celowo (po zdobyciu warowni) przyczynili. W 1966 zaczęły się porządki i prace archeologiczne. Obecnie zamek wpisany jest na światową listę UNESCO.

Kujawsko-pomorskie – Toruń

Jaki jest Toruń? Hmmm…. Toruń pachnie piernikami… Ale nie tak dosłownie! Fasady Staro i Nowo Miejskich kamienic wyglądają jak pierniczki. 😊 Może dlatego, że sporo tu koloru „piernikowej” cegły. Ale i są takie polukrowane nienachalnym kolorem i misternymi sztukateriami. Ach i co rzuciło mi się w oczy – czarne i szare kamieniczki. Ale nie nie – to nie jest czerń przygnebiająca czy brudna fasada. Nic takiego! One wyglądają jak wytworne damy wybierające się na większe wyjście wieczorową porą… Może do (dla odmiany odcinającego się bielą fasady) teatru Horzycy? 😉

Toruń pachnie też sosnami. Wszędzie – wokół Torunia i w samym mieście sosny królują ! Pewnie dlatego, że gleba taka a nie inna. A może ktoś po prostu zasadził i tak poszło. Pojęcia nie mam. Ale w ciepły dzień, gdy słońce ogrzewa promieniami iglaste korony – pachnie cuuuuuudownie.

No i szum Wisły. Gdy wjeżdża się do Torunia wieczorową porą którymś z mostów – widok oświetlonego miasta iście magiczny! A jeśli kogoś skusi by zobaczyć z bliska jak miasto w falach rzeki się przegląda – czuje się jak w zaczarowanym gaju Druidów… drzewa strzegące brzegów udekorowane mnóstwem koralików jemioły. A całość w reflektorze księżyca…. Magiczne miasto… 😊

Kujawsko-pomorskie – Toruń Stare Miasto

Ostatnio ktoś mi powiedział, że w Toruniu to tak jeden no może dwa dni pobyć można bo to małe miasto jest… No ok może nie jest gigantyczne. Ale nagromadzenie cudeniek na metr kwadratowy – moooocne. Można byłoby obdzielić kilka miast! Takie na przykład Stare Miasto. Najstarsze jego części sięgają XIII wieku ! To mniej więcej te czasy gdy miasto nawiedziła plaga żab od której uratował je dzielny flisak zyskując przy okazji rękę pięknej burmistrzówny i pomnik dzisiaj na Staromiejskim Rynku. 😉 Miasto rozbudowywało się powstawały kamienice (nawet murowane !) w wiekach średnich a i później. Największe przeobrażenia to – XIX i początek XX. Wtedy odbyło się – jak w wielu innych miastach – czyszczenie z urbanistycznych śladów wieków minionych, zwłaszcza tych niemodnych i zaniedbanych najczęściej – z metryczką średniowieczną. W to miejsce powstawały budynki secesyjne, modernistyczne i takie tam. Trochę oczywiście tych starszych się zachowało – na przykład prawdopodobny dom urodzenia Kopernika; kamienica pod gwiazdą która do Kallimacha należała przez chwilę; mury z bramami i basztami (też tą krzywą wieżą 😊 ); ratusz itd. itp. Są też ciekawy obiekty sakralne ale to zostawię na inną opowieść. A! Fajne duszki czuwają nad Starym Miastem w Toruniu. Co krok gdzieś zza węgła, na gzymsie, na parapecie, siedzą przycupnięte figurki dawnych mieszczan… Pilnują pewnie i zerkają czy aby w mieście nic złego się nie dziej…

No…. Fajnie się popołudniowo łaziło… Słonko niby robotę robiło ale żeby jeszcze na temperaturę wiosenną miało to przełożenie – już cudnie by było…

© 2026 Lucyna Maria Rotter

Theme by Anders NorenUp ↑