Tag: jordania

Jordania – Qasr al-Azraq [NOWY POST]

„Doktor nie puścił ale drzwi puściły….” Kochanowski mawiał 😊 Pewnie inaczej złożyłby strofy gdyby odwiedził Qasr al-Azraq w Jordanii! 😊 One są zrobione z dwu głazów!!! A ruszyć je w te lub we w te – z cudem graniczy! O trzaśnięciu drzwiami (choć to czasem miłe uczucie i podleczeniu nerwowości służy) – mowy niema!

Qasr al-Azraq (Błękitna Twierdza) to klasyczny zamek pustynny. Czy błękitny? Nie. Raczej ciemno szary. A to z powodu rozbudowy twierdzy za Ajjubidów, kiedy to do prac wykorzystano bazalt. Wchodzi się przez te granitowe drzwi (jak się je otworzyć uda 😉 ), przedsionek (na jednym z kamieni, zachowała się plansza do gry z czasów rzymskich), potem dziedziniec a na nim niewielki meczet z czasów Umajjadów. W narożnikach murów – wieże.

To było strategiczne miejsce! Woda tu była w oazie! A jak woda – to właściwie wszystko. Zwłaszcza, że wokół (tak mocno wokół bo kilkanaście tysięcy metrów kwadratowych) wody ani kropli. Twierdzę zbudowali prawdopodobnie rzymianie ale potem też kolejne kalifaty dokładały i w Bizancjum też wykorzystywano. Każdy coś tam dokładał. W sumie i tak nie było wyboru bo tylko tu ta woda – co już mamy ustalone. 😊 No i tak do XIII wieku mniej więcej.

A! W zamku – jako kwaterze głównej, przebywał jakiś czas i opisał go w swojej książce Lawrence z Arabii. Ten prawdziwy – nie filmowy. O drzwiach też napisał „Potrzeba było wielkiego wysiłku, by zacząć się huśtać, a na końcu zatrzasnął się z trzaskiem i hukiem, co sprawiło, że zachodnia ściana starego zamku zadrżała.” Hmmm… W takim razie brawo ja! Jednak je ruszyłam!😉

Jordania – Qusayr 'Amra [NOWY POST]

Zamek pustyni – Qusayr 'Amra. W VIII wieku wzniósł go późniejszy kalif Walid II. Zamek! I w Europie wszyscy wyobrażają sobie potężną fortyfikację gdzieś na szczycie wzgórza, z wieżami i armatami na murach obronny… 😊 No nie, Qusayr 'Amra ciut inaczej wygląda. Fakt, pierwotnie był to spory kompleks (pewnie ze 25 hektarów) raczej mieszkalny niż obronny (ale wzgórza brak bo tu dość płaska pustynia). Zachowała się w dobrym stanie w sumie tylko wapienno bazaltowa łaźnia – resztę obecnie można sobie wyobrazić jedynie w oparciu o zachowane fragmenty fundamentów. Całość musiała mieć rozmach skoro sam hammam – czyli ta „łaźnia” pięknie freskami zdobiona. Sceny polowań i tańca, rzemieślnicy przy pracy, hasające nagie kobiety… To nie są typowe dekoracje malarskie, które kojarzyłby się powszechnie ze światem muzułmańskim! W jednym z pomieszczeń, pierwsze chyba w historii kopułowe przedstawienie nieboskłonu zdobne w znaki zodiaku.  W sali reprezentacyjnej zaskoczenie! Scena Jonasza i jego wieloryba (w sumie to chyba odwrotnie zważywszy kto kogo zjadł 😉 ) Czy inspiracją dla fresku był Tanach czy Koran – trudno zawyrokować choć drobne szczegóły ikonograficzne przechylają szale w kierunku tej pierwszej opcji… W absydzie, fresk „sześciu królów”, z których czwórka została zidentyfikowana: Roderyk król Wizygotów, szach Sasanidów, negus Etipii i cesarz Bizancjum. Kolejni to prawdopodobnie władcy Turcji i Chin lub Indii. W apodyterium – głównie zwierzęta. Ale takie w personifikacyjnej konwencji bo robią ludzką robotę 😉. Z boku anioł patrzy na zasłoniętą twarz. A dalej trzy kolejne twarze. Co to oznacz? Hm… to zależy, którą religia (lub zamiast sacrum – profanum)  weźmiemy jako punkt wyjścia dla interpretacji symbolicznej. Interpretacja tego jednego fragmentu zasługuje na artykuł naukowy! W tebidarium drzewa i rośliny wszelakie a pomiędzy nimi przechadzają się dwie nagie – chyba boginie jakieś. W kaldarium, wspomniany wyżej nieboskłon – wierny i dokładny. Od mnogości fresków, scen, symboli – w głowie się kręci!

Przyjechałam późnym popołudniem. Słońce ciepłym kolorem malowało wszystko dookoła a jeden z pracowników obiekt, równie ciepło uśmiechał się. Chyba nie spodziewa się, że ktoś jeszcze dzisiaj przyjedzie. Turystów tam aż tak dużo nie ma znowu. Może z nudów, a może z życzliwości, a może dlatego że miły człowiek z niego – pokazał mi co bardziej interesujące szczegóły – z moim znakiem zodiaku włącznie.

Niewielka łaźnia, które robi wielkie wrażenie!

© 2026 Lucyna Maria Rotter

Theme by Anders NorenUp ↑