Młodziutkie muzeum krakowskie bo powstało w 2022 roku. Muzeum Dominikanów mocno już jednak zaznaczyło swoją obecność na muzealniczym rynku. Jest chyba jednym z większych zakonnych/klasztornych muzeów w Krakowie. Ekspozycyjnie – no nie ma się do czego przyczepić! 😊 No choćbym chciała nie ma!!

Wspólnota dominikańska w Krakowie istnieje od 1222 roku. Kawał czasu! Więc i pięknych zabytków i świadków historii się uzbierało sporo. A gdy dodamy do tego jeszcze zabytki z innych klasztorów wschodnich ziem polskich – zbiór staje się jeszcze obfitszy. W jednej z sal, w gablotach paramenty liturgiczne i księgi liturgiczne. Myślę, że zbiory klasztorne mogłyby wypełnić kilka gablot i sal – ale te prezentowane to same perełki. I do tego pokazane w taki sposób, że widz nie czuje przeładowania treścią ale równocześnie ma satysfakcje sporej porcji  wystawionych eksponatów. W kolejnych salach, cenne księgi i przyrządy służące do parania się nauką, dokumentowania podróży misyjnych… Obrazy i kwatery ołtarzowe perfekcyjnie oświetlone, rzeźby kusząco wyłaniające się delikatnego półmroku, blaskiem kuszące zabytki sztuki złotniczej… Ach! Bank rozbiły witraże 😊 Stareńkie, bo datowane na przełom XIII i XIV wieku. oświetlone są tak, jakby w oknach nadal były a nie na muzealnej emeryturze… Światło się zmienia jakby słońce wschodziło, otulało blaskiem południa, potem ciepłem zachodu a na koniec też księżyc swoje kolory w witrażach potęguje.

Są też pamiątki znacznie bliższe czasom współczesnym. Na przykład te związane z osobą o. gen. Adama Studzińskiego, kapelana Polskich Sił Zbrojnych, który pod Monte Casino walczył.

Miejsce zdecydowanie polecam i rekomenduję!