XIV – wieczny Zamek Książąt Sułkowskich wzniósł książę Przemysław I Noszak. Był warownią w której strzeżono granic Księstwa Cieszyńskiego. Z czasem funkcja obronna ustępowała reprezentacyjnej a warownia przeobrażała się raczej w rezydencję, a kolejne przebudowy łącznie z tą XIX wieczną (chyba najmocniejszą) temu służyły.

Obecnie w zamku mieści się Muzeum Historyczne w Bielsku-Białej. Na początku XX wieku były dwa muzea, śląski Bielsk i galicyjska Biała zrobiły sobie każde po jednym 😊 I to niemal równocześnie powstały bo różnica jakiegoś roku pomiędzy nimi (to znaczy o uchwale mówię, bo z otwarciem to już inna sprawa). W 1941 obydwa muzea hitlerowcy połączyli w jedno a po wojnie już tak zostało. Rozbudowało się mocno o oddziały a i nazwę zmieniło w 2013 na Muzeum Historyczne w Bielsku – Białej.

Co zobaczyć można? Jest część archeologiczna. Niewielka ale fajnie zaaranżowana. Są artefakty kultury łużyckiej i z czasów rzymskich aż po rekonstrukcje średniowieczne zamku. A potem część z czasów nowożytnych. Takie miejskie opowieści o cechach, rzemieślnikach, handlu, mieszczanach różnych zawodów, religii i narodowości. Świetnie to pokazuje cześć etnograficzno – wyznaniowa. Ubiory różnych grup społecznych miasta (niemiecki, śląski i laski) i w gablotach osobnych opowieści o sąsiadach, którzy różne święta celebrowali ale sąsiadami byli. Są więc naczynia liturgiczne katolików lub XVIII wieczne cyborium; jest protestancka Biblia z XVI wieku lub przywilej wyznaniowy; są piękne żydowskie besaminki i kubek kiduszowi lub cudnie haftowany czepek żydowskiej mężatki.  

 Osobna ścieżka tematyczna to ekspozycje poświęcone malarstwo w chronologicznym ujęciu. Ach i Salon Muzyczny. Piękny jest! Lustra, sztukaterie, pilastry, plafony… A wszystko bywa otulone dźwiękami muzyki… Och słuchałabym koncertu w tym salonie oj słuchała… !