Autor: Lucyna Maria Rotter (Page 1 of 86)

Spis treści „podglądanych kultur”

SPIS TREŚCI

.

Albania

Andora – 

Armenia – 

Austria – 

Azerbejdżan

Belgia –

Bośnia i Hercegowina 

Bułgaria –

Chorwacja –

Czechy – 

Egipt – 

Estonia – 

Francja – 

Grecja – 

Gruzja – 

Hiszpania – 

Indie – 

Italia – 

Izrael – 

Jordania –

Kambodża – 

Litwa – 

Łotwa – 

Malta

Maroko

Monaco – 

Niemcy – 

Portugalia – 

Rosja – 

Rumunia – 

Słowacja –

Słowenia – 

Szwajcaria – 

Tajlandia – 

Tunezja

Turcja

.

Ukraina –

.

Watykan – 

.

Węgry – 

.

Wietnam – 

Izrael – Ejlat [NOWY POST]

Na samiutkim krańcu południowym Izraela jest Ejlat – miasto kurort nad Morzem Czerwonym. Prace archeologiczne w tym miejscu trwają już od jakiegoś czasy ale duuuużo jeszcze do przekopania. Wiadomo jednak, że od VIII wiek pne istniała tu osada i prężnie się rozwijała głównie za przyczyną drobnej wytwórczości rzemieślniczej i handlu. W sukurs archeologii przychodzi Tanach. Jest kilka lapidarnych, ale jednak, informacji o pobycie tu Narodu Izraela w drodze z Egiptu do Ziemi Obiecanej. A potem król Dawid miasto podbił z rąk Nabatejczyków. Kolejny król – Azariadsz mocno je rozbudował. Za króla Achaza – miasto przejęli Syryjczycy. A potem Rzymianie… A potem Brytyjczycy… Czy z tych historycznych czasów jakieś ślady są w Ejlat? Nie, ale trzymamy kciuki za archeologów… 😉

Współczesny Ejlat jest kurortem nadmorskim. W 1950 roku przyjechała tu pierwsza grupa żydowskich osiedleńców i… pięknie (choć nie bez przeszkód ze strony sąsiadów…) miasto zbudowali właściwie niemal od zera! Szybko Ejlat stał się ważnym centrum konferencyjno – kulturowym. Na przykład Festiwal Jazzowy Morza Czerwonego tu się odbywa, albo Festiwal Muzyki Klasycznej lub Międzynarodowy Festiwal Muzyki Filmowej. A dla tych co poleniuchować w słońcu lubią, plaże i atrakcje dla turystów plażing preferujących – do wyboru do koloru. Można też popływać: na deskach wszelakich, obiektach pływających a i w pław. I w głąb też – bo rafy koralowe są tu ładne. Warto też w górę popatrzyć bo Ejlat słynie jako najlepsze na świecie miejsce do obserwacji migracji ptaków. A dla spragnionych rozrywki – „Kings City”, niczym z Disneylandu. W mieście działa Muzeum oraz Podwodne Obserwatorium i Park Morski w Ejlacie – ale to zostawiam na kolejne „podglądania kultur”. A! Tak za miasto na piechotkę to raczej ostrożnie… W pobliskim Parku Narodowym to jednak hieny, pantery i gepardy mieszkają – a one biegają ciut szybko jak obiadu szukają…

Uroczy kurort, świetne hotele z widokiem na… morze i trzy sąsiednie kraje: Arabia Saudyjska, Jordania i Egipt.

PS

A tak a propos, hotelu. Zatrzymałam się jednym takim, Neptun ma na imię 😊. Z wszystkich pokoi widok na morze – jak na fot widać. W restauracji przy okazji śniadania, gości mnóstwo rozmawia w różnych językach. Przy stoliku obok siebie siedzi ortodoksyjna rodzina żydowska i analogicznie religijna rodzina muzułmańska, ale też osoby nieznanej preferencji religijnej lub jej braku (bo po stroju nie widać 😉 ). Pracownicy hotelu – Żydzi, Jordańczycy, Beduini, muzułmanie nie znanego mi pochodzenia narodowego i etnicznego, przybysze z Afryki, w recepcji Ukrainka i Polka. A śniadanko – raj dla wegetarian (bo w tym hotelu jest akurat kuchnia koszerna w wersji mlecznej). Sześć wysp, a na każdej kilkadziesiąt półmisków z pysznymi różnościami. Przy jednej Pan robi omlety, przy innej inny Pan kroi na bieżąco warzywka by móc sobie skomponować własną sałatkę, Pani na bieżąco piecze gofry, z boku stanowisko kawowe i piec a z niego wyskakują cieplutkie croissanty… No taki kurort to ja uważam!

Jordania – Al-Karak [NOWY POST]

W Al-Karak lokalizuje się prawdopodobną stolicę królestwa Moabitów – Kir-Chareszet. Skąd wiemy o tym królestwie? Ano z Tanach, a i w samej Torze wzmianka. Oczywiście nie tylko źródła pisane podpowiadają taką możliwość. Również liczne znaleziska archeologiczne na przykład słynna stela Mesza. Ale obecnie turyści przyjeżdżają tu dla obejrzenia zamku krzyżowców – jednego z największych w tym regionie. Przez samych krzyżowców nazywany był Kerak Moabitów. Wzniesiono go w XII wieku z inicjatywy Pagana Lokaja (wasala Baldwina II). Ale Pagan nie ukończył dzieła. Prace po nim kontynuował jego siostrzeniec Maurycy z Montrealu. Solidna to była twierdza! I do tego na szlaku handlowym, i na szlaku Beduinów. W konsekwencji położenie a i rozmiary zamku pozwalały na sporą kontrolę nad rejonem. W 1183 Saladyn oblegał zamek. Ale trafił akurat na czas ślubu Humhreya IV z Toronu z Izabellą I Jerozolimską. Oblężenie oblężeniem ale ślub też ważna sprawa a i jego konsumpcja chyba jeszcze ważniejsza… 😉 Pogadali jedni z drugimi i Saladyn uznał potrzebę chwili – atakował dalej, ale wszystko poza komnatą nowożeńców, żeby ci spokojnie mogli… to co tam nowożeńcy mogą a nawet powinni zrobić. 😊 Sumarycznie Saladynowi nie udało się zdobyć zamku. Baldwin IV Jerozolimski przyszedł w międzyczasie z odsieczą. Ostatecznie jakiś czas później dopiero siostrzeniec Saladyna – Sa’d Al-Din, zamek zdobył.

Dzisiaj, ruiny zamku są zupełnie nieźle zachowane. Bez trudu można wyobrazić sobie jego potęgę i przemyślą konstrukcję architektoniczną, która dawał możliwość ataku (a więc i obrony) zasadniczo z jednej strony tylko. Wnętrza też ciekawe. Wielkie stajnie, sala biesiadna (refektarz chyba można powiedzieć…) z coraz to mniejszymi drzwiami, przez które wiatr hulał robiąc naturalną klimatyzację. Dalej kuchnia i winiarnia. Ciut dalej kolejne pomieszczenia, też więzienie. Ot wszystko co w zamku potrzebne do życia.

A! Aktualnym mieszkańcem zamku jest kot. Wygląda jakby tak jakby jego rodzice do miksera wpadli – ma wszelkie kolory kocie na sobie. 😊 Ale że brązów i beży najwięcej – a ja akurat w podobnym „umaszczeniu” byłam, uznał że od tego dnia będziemy najlepszymi przyjaciółmi na świecie. Oprowadził mnie po całym zamku!

Spis treści „zakątków polskich”

SPIS TREŚCI

.

Województwo Dolnośląskie

Województwo Kujawsko-Pomorskie

Województwo Lubelskie

Województwo Lubuskie

Województwo Łódzkie 

Województwo Małopolskie 

Województwo Mazowieckie   

Województwo Opolskie 

Województwo Podkarpackie

Województwo Podlaskie

Województwo Pomorskie

Województwo Śląskie

Województwo Świętokrzyskie

Województwo Warmińsko – Mazurskie

Województwo Wielkopolskie

Województwo Zachodniopomorskie 

Mazowieckie – Warszawa Las Kabacki [NOWY POST]

Warszawa w sumie mocno zielona jest. Ale żeby tego doświadczyć to trzeba pozwiedzać nieco odleglejsze dzielnica od samego centrum. Na przykład taki Las Kabacki na Ursynowie (i kawałek tego lasu na Wilanów się też załapał). Rezerwat i park, który nazwę wziął od włączonej z czasem do miasta wsi Kabaty. To taki „pański teren” bo las należał do Sobieskich, Branickich, Potockich, Lubomirskich… Kawał pięknego terenu wiec się nie dziwię. W 1938 roku stał się własnością miasta. Obecnie jest największym tego typu kompleksem lewobrzeżnej Warszawy.

Pięknie tam! Drzewa szumią, trawy im wtórują a czasem basem pociągnie jakiś większy zwietrz albo sopranami ptaszki zaćwiergolą. Nawet zimowy kożuszek nie jest przeszkodą w ręcz zachętą do spaceru gdy śnieg skrzy się promieniach słońca i lodowe sopelki wiszą na gałęziach drzew i krzewów niczym drogocenna biżuteria. To takie miejsce nie tylko do popodglądania przyrody. Bo są też miejsca wyznaczone na biwakowanie i zrobieni sobie grilla… I właściwie minusowe temperatury i śnieg dookoła wcale temu nie przeszkadza co widziałam na własne oczęta!

Pozwiedzać tak historycznie też jest co! Na przykład drewniana leśniczówka z końca XIX wieku. Teraz jest tam małe „leśniczówkowe” muzeum. A że zachowana bardzo dobrze to i stała się planem filmowym w którymś odcinku „07 z głoś się” i „Klanu”!

Warszawa to taka już jest, że co krok ślady i rany po powstaniach, po II wojnie i po czasach komunizmu… W Lesie Kabackim też. Są mogiły powstańcze i późniejsze – żołnierzy AK z oddziału „Grzymały”[ walczących tu w Powstaniu Warszawskim . Tablica upamiętnia masowe egzekucje jakie dokonali tu Niemcy w czasie II wojny na ludności polskiej i żydowskiemu.

Do rezerwatu przylega Park Kultury w Powsinie. Ale nie wiem czy tam z kulturą coś po drodze bo głownie są tam miejsca dla uprawiania sportu więc z kulturą fizyczną chyba jedynie. Chociaż nie! Jest też muszla koncertowa! No i słynny dąb Hetman – pomnik przyrody.

Warto też odwiedzić przylegający do Lasu Kabackiego Ogród Botaniczny PAN. Ale on najpiękniejszy na wiosnę podobno… Wiec mam powód by pójść ponownie! I na kolejne subiektywne podglądanie… 😉

Inspiracje modowe tym co dalekie”. cz. 12 „Nigeria”

Ina kwana. Ka leƙa cikin tufafin Najeriya

Termin
26 stycznia 2026 r., godz. 16.45–18.15

Miejsce
ul. Franciszkańska 1, Kraków, UPJPII
sala 211b (II piętro)

Wstęp wolny i wskazany

Maroko jest super kolorowe! A stroje? No też, bo kolorowa jest kultura berberyjska. Teraz dominują kaftany, dżellaby… Te ostatnie stały się prawie kultowe!. No i super ważne, różnorakie nakrycia głowy. A do tego zdobienia srebrem, koralikami… zwłaszcza czerwonymi i niebieskimi. Bo niebieski kolor ważny jest! A jak się ma taki koloru oczy… to ho ho ho!

Zapraszamy w strojach inspirowanych tytułem spotkania. Na koniec – atrakcja. Na wybieg modowy zaprosimy wszystkich, którzy zechcą zaprezentować swoje pomysły modowe.

Fot. Grzegorz Finowski

oprac. graf. Justyna Kastelik

Spis treści – koncerty, spektakle…

.

Opery, musicale, balet, koncerty

.

MIASTOINSTYTUCJASPEKTAKL
BYTOMOpera ŚląskaNabucco 
Napój miłosny
KRAKÓWCentrum Kultury ŻydowskiejHomage dla Leopolda Kozłowskiego
Święto Meiselsa
Koncert muzyki żydowskiej w 86 rocznicę Nocy Kryształowej
KRAKÓWICE Kraków„Composites” Leszek Możdzer
„Czułe struny” Natalia Kukulska
KRAKÓWFilharmonia Krakowska Magia muzyki włoskiej na skrzypcach Paganiniego
Gwiazdy z Sinfoniettą
29. Wielkanocny Festiwal Ludwiga van Beethovena – koncert smyczkowy
29. Wielkanocny Festiwal Ludwiga van Beethovena – recital fortepianowy Caleb Boricka
29. Wielkanocny Festiwal Ludwiga van Beethovena – koncert Beethoven Orchester Bonn
28. Wielkanocny Festiwal Ludwiga van Beethovena 17, 25, 27 III 2024
Festiwal 4 tradycji „Mi amor, mi alegria – pieśni Żydów sefardyjskich”
KRAKÓWTeatr LudowyRecital Marty Bizoń
KRAKÓWSynagoga Stara „Jom Riszon”
KRAKÓWSynagoga TempelFestiwal Klezmerski na Krakowskim Kazimierzu – Ślub i wesele Żydowskie
Muzyka Żydów Polskich
Symphony for Life
34 Festiwal Kultury Żydowskiej – „Chronika” Frank London
Kraków, 34 Festiwal Kultury Żydowskiej – „Tanz” Michael Winograd
Kraków, 34 Festiwal Kultury Żydowskiej – Koncert Kantorów: Będę chwalił Pana póki żyję, będę śpiewał Bogu memu póki dni moich (Ps. 146,2). W hołdzie błogosławionej pamięci kantora Benziona Millera
KRAKÓWTeatr SłowackiegoSigismondo – Festiwal Opera Rara 2020
KRAKÓWPiwnica pod BaranamiMarek Bałata – Summer Jazz Festival 2022
Chanuka – Izabela Szafrańska
KRAKÓWNCK„Symfonia XXX wiosny”
KRAKÓWOpera KrakowskaAida
Bona
Carmina Burana 
Cosi fan tutte
Cyganeria/ La Bohema
Don Pasquale
Dziadek do orzechów
Gala AMKP w Operze
Koncert dla mamy
Madama Butterfly
Nabucco
Orfeusz w piekle 
Otello
Pan Twardowski
Traviata
Trubadur
Turandot
VII Royal Opera Festival „Kopciuszek” Gioachino Rossini
KRAKÓWŻydowskie Muzeum Galicjakoncert ROKduo „Żydowskie inspiracje” w ramach FKŻ 
OŚWIĘCIMMarsz Żywych i wydarzenia towarzyszące
POZNAŃTeatr Wielki im. St. Moniuszki w Poznaniu Halka
POZNAŃFilharmonia Poznańska Te Deum
WARSZAWATeatr Wielki Opera NarodowaCyganeria/ La Bohema
Traviata
Czarodziejski Flet
WARSZAWAFilharmonia Narodowa„Wielkanocny Festiwal L. van Beethovena” 2022 
WARSZAWAPOLIN„Діти: koncert z okazji Międzynarodowego Dnia Pamięci o Ofiarach Holokaustu”
WARSZAWASinfonia Varsovia„Sinfonia Varsovia swojemu miastu” 2022
WARSZAWAFestiwalem Kultury Żydowskiej „Warszawa Singera”„Będzie pokój – will be peace – ihie shalom”, Symcha Keller & Native hasidic reggae orchestra
WROCŁAWSynagoga pod Białym BocianemFestiwal Kultury Żydowskiej Simcha

.

Teatr, kino, spektakle

.

MIEJSCEINSTYTUCJAWYDARZENIE
„Prawdziwy ból” – reż. Jesse Adam Eisenberg
„Drive My Car” reż. Ryūsuke Hamaguchiego
„Po śladach. Ziemia tarnowska”
Teatr telewizjiKriton
KRAKÓWOśrodek Kultury im. CK Norwida Kino SfinksSłuchaj, synu, nauk mistrza
KRAKÓWBagatelaDialogi polskie
KRAKÓWTeatr LudowyAnioły w Ameryce
Boska
Chłopi
Don Kichot rzewne pieśni kobiet popularne seriale i rycerze 
Gdy przyjdzie sen
Mistrz i Małgorzata
 Wujaszek Wania
Zahipnotyzuj mnie. Piosenki Zygmunta Koniecznego
KRAKÓWTeatr Praska 52Kasrylewka i Świat
Napis
KRAKÓWTeatr SłowackiegoSmok
KRAKÓWTeatr StaryRodzeństwo
KRAKÓWTeatr STUInne rozkosze 
Leopold
KRAKÓWŻydowskie Muzeum GalicjaWarsaw Jewish Film Festival
WARSZAWATeatr PalladiumDobrze się kłamie

Warszawa – Opera Narodowa „La Boheme”

„La Boheme” Pucciniego w Operze Narodowej w Warszawie. Muzycznie – uczta bezapelacyjna! Trafiłam na Gabrielę Legun (Mimi) i Davide Giusti (Rodolfo). No kaaaawł głosów mają! A w duecie brzmią idealnie. Do tego ruch sceniczny obydwojga też fantastyczny. Właściwie wszyscy śpiewacy nie tylko wyśpiewali ale i świetnie aktorsko zagrali swoje role. Było przyjemnością niekłamaną ich oglądać i słuchać.

Scenografia i kostiumy – ciut mnie zaskoczyły. Pierwsze sceny na rusztowaniu. I nie, nie! Nie jest to squad lub pomieszkiwanie pod mostem. To podtrzymujące wielki neon rusztowanie, na którym śpiewacy z trudem się mieszczą w kolejnych scenach. W Operze Narodowej podobny zabieg – śpiewanie z „pięter scenografii” widziałam już w „Czarodziejskim flecie”. Ale tam było to trafione w dziesiątkę i świetnie zrobiło robotę… W Cyganerii… hmmm….  Jakoś też trudno mi było uwierzyć że to mieszkalna miejscówka. Potem scenografia się zmienia w kierunku kadrów żywcem z „Moulin Rouge” lub „Lata dwudzieste… lata trzydzieste”. Jest lepiej! Drugi akt za to sceneria rodem z The Day After Tomorrowalbo innego katastroficznego filmu o zagładzie cywilizacji. Neon smętnie wbił się w zaspy śniegu… Ponuro… knajpa to raczej melina. A słaniający się na nogach w drugim planie ćpun lub alkoholik (stawiam na to pierwsze) – to jak dla mnie ciut za dużo…   Nie wiem czy zamysłem Pucciniego było osadzenie opowieści w realiach półświatka artystycznego czy skrajnej patologii – ale w Warszawskiej wersji scenografia i kostiumy podpowiadają to drugie….

Kraków – Opera Krakowska „Cyganeria”/”La Boheme”

Ileś tam lat temu, mój nieletni wówczas siostrzeniec, powiedział mi po spektaklu „Cyganeria”/ „La Boheme” – Wiesz ciocia, to najsmutniejsza opera w której śpiewałem… I trudno się z taką opinią nie zgodzić. Puccini wycisnął łzy skutecznie jak tylko on potrafi. Historia trochę jak w „Casablance” 😉 Spośród wszystkich drzwi w kamienicy Mimi zapukała akurat do drzwi mieszkania Rodolfo. Zakochali się i zamiast żyć długo i szczęśliwie uciekają od siebie, myśląc że „beze mnie będzie jej lepiej…”. Los łączy ich na nowo ale jest już za późno. Zamiast szczęśliwego zakończenia – śmierć. Ciężko chora ukochana umiera w ramionach kochającego go jednak  mężczyzny. Czasem sami sobie utrudniamy życie…Czasem nie dajmy szansy najmniejszej szczęściu żeby się mogło rozpanoszyć w naszym życiu… Czasem chcemy decydować za innych i ustawiać ich życie według naszych widzimisię… Ot historia jakich pewnie w życiu wiele. Żyć należy tylko nadzieją że te w prawdziwym życiu nie zawsze się kończą tak jak ta sceniczna.

Sceneria jaką zaproponowała Opera Krakowska nie proponuje żadnych karkołomnych innowacji. Poddasze paryskiego domu, ulice paryskiego przedmieścia, jakaś szemrana nieco knajpka z półświatka gdzieś może w pobliżu Moulin Rouge. Kostiumy i sceneria żywcem jak z płócien Toulouse-Lautreca. Czy to pomaga sztuce. Dla mnie tak! Muzyka i tekst jest spójny z koncepcją sceniczną, kostiumami, scenografią. Całość robi robotę. A gdy w mansardzie umiera Mimi w objęciach zrozpaczonego Rudolfa… Byłam skłonna uwierzyć Adamowi Sobierajskiemu, że naprawdę cierpi… I mojemu siostrzeńcowi też że to najsmutniejsza opera w której śpiewał…

Inspiracje modowe tym co dalekie”. cz. 11 „Maroko”

ⴰⵣⵓⵍ. ⵥⴻⵔ ⴷⴰⵅⴻⵍ ⵏ ⵜⵃⴰⵏⵓⵜ ⵏ ⵍⵎⴰⵍⴱⴰⵙ ⵏ ⵍⵎⴰⵖⵔⵉⴱ

Termin
19 stycznia 2026 r., godz. 16.45–18.15

Miejsce
ul. Franciszkańska 1, Kraków, UPJPII
sala 211b (II piętro)

Wstęp wolny i wskazany

Maroko jest super kolorowe! A stroje? No też, bo kolorowa jest kultura berberyjska. Teraz dominują kaftany, dżellaby… Te ostatnie stały się prawie kultowe!. No i super ważne, różnorakie nakrycia głowy. A do tego zdobienia srebrem, koralikami… zwłaszcza czerwonymi i niebieskimi. Bo niebieski kolor ważny jest! A jak się ma taki koloru oczy… to ho ho ho!

Zapraszamy w strojach inspirowanych tytułem spotkania. Na koniec – atrakcja. Na wybieg modowy zaprosimy wszystkich, którzy zechcą zaprezentować swoje pomysły modowe.

Fot. Grzegorz Finowski

oprac. graf. Justyna Kastelik

« Older posts

© 2026 Lucyna Maria Rotter

Theme by Anders NorenUp ↑