Dobrzyc w Polsce kilka. Jedna na przykład w Zachodniopomorskim 😊 Wzmianki o tej wsi od XV wieku można datować, jest XIX wieczny kościół murowany, ot wioska jakich wiele. Ale… Jest tam też ogród. Ba! Ogród powiedzieć – to nic nie powiedzieć!!! 😉 Hortulus, bo o nim mowa założony został w 1992 roku według projektu Piotra Bigońskiego. To właściwie kompleks. Na ponad 5 hektarach blisko 30 ogrodów – bo każda część to inny temat, forma, styl… Jest więc ogród japoński, angielski (te lubię!), francuski, ogród zmysłów, ptasi gaj, świątynia dumania itd. itd. W sumie podobno 6 tys. roślin, także takich, które srogie polskie zimy umiarkowanie lubią ale w Dobrzycy jakoś klimat im służy jednak. Jest też labirynt grabowy. Uwaga! Największy na świecie! Tuż obok 20 metrowa wieża w kształcie spirali DNA. W sumie mądrze! Jak ten labirynt taki potężny to lepiej z góry wypatrywać zagubionych 😉
Pięknie tu i kolorowo i pachnąco cały rok a i przez cały niemal rok zwiedzać ogród można (i się w nim zagubić…) A jak się ma szczęście lub celowo wybierze termin to Noc Kupały w ofercie (a zakątków tu moc by celebrować godnie!) albo Festiwal Jadalnych Kwiatów.
Lata temu tam byłam… Ale jakoś tak, zawsze wiosenną porą przypomina mi się hamak zawieszony pod jakimś uroczym drzewem i amorki, które towarzystwa mi dotrzymywały 😊
10 kwietnia 2026, sala konferencyjna w Muzeum Azji i Pacyfiku
im. Andrzeja Wawrzyniaka w Warszawie
Organizatorzy: Instytut Nauk o Kulturze i Religii, Katedra Historii Kultury i Muzeologii, Wydziału Nauk Humanistycznych, Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie (dr hab. Małgorzata Wrześniak, prof. ucz.; dr Elżbieta Sadoch – sekretarz konferencji), Muzeum Azji i Pacyfiku im. Andrzeja Wawrzyniaka w Warszawie (mgr Karolina Krzywicka)
Komitet naukowy: dr hab. Małgorzata Wrześniak, prof. ucz.; ks. dr hab. Norbert Mojżyn, prof. ucz.; dr hab. Lucyna Maria Rotter, prof. ucz.; dr hab. Małgorzata Ewa Kowalczyk, prof. ucz.
9.00 inauguracja konferencji
I sesja: 9.15-10.00
dr hab. Zbigniew Władysław Solski (ASP we Wrocławiu), Efekt osobliwości
prof. dr hab. Anna Tarwacka (UKSW), Człowiek czy rzecz? Osoby jako pirackie łupy w czasach rzymskich
dr Julia Krauze (UKSW), Pierzaste osobliwości. Językowo-kulturowa symbolika ptaków w językach italskich
II sesja: 10.00-10.30
em. prof. dr hab. Barbara Milewska-Waźbińska, Osobliwe wzory i niezwykłe treści szesnastowiecznych kart do gry
dr hab. Małgorzata Ewa Kowalczyk, prof. ucz. (UWr), „Wódka na odmłodzenie lica baby starej”. Osobliwe praktyki przywracania młodości w czasach staropolskich
III sesja: 11.00-12.30
dr hab. Małgorzata Wrześniak, prof. ucz. (UKSW), Co za dużo to nie zdrowo? Czyli historia o modowych ekstrawagancjach tyleż użytecznych co utrudniających życie…
dr Ewa Wieruch-Jankowska, Bale i zabawy w Warszawie XIX wieku. Czy coś może nas zdziwić?
mgr Karolina Krzywicka (Muzeum Azji i Pacyfiku w Warszawie), Nalin – kunsztowne obuwie w osmańskim hammamie
mgr Monika Paś (MNK), O dwóch kuriozach ze zbiorów Muzeum Narodowego w Krakowie
dr Mariola Folga-Piekutowska (Klub Miłośników Biżuterii), Mistyczne i kulturowe znaczenie jadeitowej kolekcji Hebera R. Bishopa
dr Elżbieta Sadoch (UKSW), Manna św. Mikołaja – cudowny podarunek z sanktuarium w Bari
ks. dr Łukasz Żak (PUSC), Jabłko czy farelka? Ogrzewacze do rąk w średniowiecznej liturgii
ks. dr hab. Norbert Mojżyn, prof. ucz. (UKSW), Staroruskie amulety-gorgonejony (zmiejewiki): pochodzenie i znaczenie w kulturze chrześcijańskiej
dr hab. Lucyna Maria Rotter, prof. ucz. (UJPII), Uduchowione przedmioty. To co przydaje się w praktykach religijnych
V sesja: 14.00-14.30
dr hab. Tomasz Korpysz, prof. ucz. (UKSW), Bibliofilskie rara et curiosa. O „książkach faszerowanych” JWG
mgr Jolanta Białkowska (UKSW), Książki nie do czytania – czyli o książkowych inspiracjach w kulturze i sztuce
14.30 zakończenie obrad
14.45 zwiedzanie wystawy czasowej „Oblicza wody w kulturach Azji i Oceanii” w Muzeum Azji i Pacyfiku w Warszawie – mgr Karolina Krzywicka, kustoszka MAiP
Zamek pustyni – Qusayr 'Amra. W VIII wieku wzniósł go późniejszy kalif Walid II. Zamek! I w Europie wszyscy wyobrażają sobie potężną fortyfikację gdzieś na szczycie wzgórza, z wieżami i armatami na murach obronny… 😊 No nie, Qusayr 'Amra ciut inaczej wygląda. Fakt, pierwotnie był to spory kompleks (pewnie ze 25 hektarów) raczej mieszkalny niż obronny (ale wzgórza brak bo tu dość płaska pustynia). Zachowała się w dobrym stanie w sumie tylko wapienno bazaltowa łaźnia – resztę obecnie można sobie wyobrazić jedynie w oparciu o zachowane fragmenty fundamentów. Całość musiała mieć rozmach skoro sam hammam – czyli ta „łaźnia” pięknie freskami zdobiona. Sceny polowań i tańca, rzemieślnicy przy pracy, hasające nagie kobiety… To nie są typowe dekoracje malarskie, które kojarzyłby się powszechnie ze światem muzułmańskim! W jednym z pomieszczeń, pierwsze chyba w historii kopułowe przedstawienie nieboskłonu zdobne w znaki zodiaku. W sali reprezentacyjnej zaskoczenie! Scena Jonasza i jego wieloryba (w sumie to chyba odwrotnie zważywszy kto kogo zjadł 😉 ) Czy inspiracją dla fresku był Tanach czy Koran – trudno zawyrokować choć drobne szczegóły ikonograficzne przechylają szale w kierunku tej pierwszej opcji… W absydzie, fresk „sześciu królów”, z których czwórka została zidentyfikowana: Roderyk król Wizygotów, szach Sasanidów, negus Etipii i cesarz Bizancjum. Kolejni to prawdopodobnie władcy Turcji i Chin lub Indii. W apodyterium – głównie zwierzęta. Ale takie w personifikacyjnej konwencji bo robią ludzką robotę 😉. Z boku anioł patrzy na zasłoniętą twarz. A dalej trzy kolejne twarze. Co to oznacz? Hm… to zależy, którą religia (lub zamiast sacrum – profanum) weźmiemy jako punkt wyjścia dla interpretacji symbolicznej. Interpretacja tego jednego fragmentu zasługuje na artykuł naukowy! W tebidarium drzewa i rośliny wszelakie a pomiędzy nimi przechadzają się dwie nagie – chyba boginie jakieś. W kaldarium, wspomniany wyżej nieboskłon – wierny i dokładny. Od mnogości fresków, scen, symboli – w głowie się kręci!
Przyjechałam późnym popołudniem. Słońce ciepłym kolorem malowało wszystko dookoła a jeden z pracowników obiekt, równie ciepło uśmiechał się. Chyba nie spodziewa się, że ktoś jeszcze dzisiaj przyjedzie. Turystów tam aż tak dużo nie ma znowu. Może z nudów, a może z życzliwości, a może dlatego że miły człowiek z niego – pokazał mi co bardziej interesujące szczegóły – z moim znakiem zodiaku włącznie.
Program II Forum Turystycznego Kapucyńska 2 18 marca 2026 Turystyka przyszłości a rewolucja technologiczna
Miejsce: Aula Zespołu Szkół Ekonomicznych nr 1 w Krakowie ul. Kapucyńska 2
Rozkład godzinowy: 9:00 – 11:00 warsztaty dla młodzieży: „Nowoczesny marketing i promocja produktu turystycznego”. Warsztaty prowadzone przez specjalistów Małopolskiej Organizacji Turystycznej oraz Kraków Tourism Alliance, specjaliści z firmy eSky warsztat produktowy. 9:00 – 11:00 wycieczki z przewodnikami dla klas młodszych: Wzgórze Wawelskie, Magistrat Krakowski, Fort Kleparz, 11:45 – 12:00 prezentacja multimedialna: „Hotelarstwo przyszłości” , Joanna Chwastek – Pluta, Dyrektor Generalny Hotel Mercure Fabryczna Kraków 12:00 – 12:15 powitanie gości i słowo wstępne mgr Anna Gawinek – Pisarczyk – Dyrektor ZSE nr 1 12:15 – 12:20 rozpoczęcie debaty, określenie jej formy i ram organizacyjnych – moderator debaty Rafał Kowalski Viaggi.pl 12:20 – 14:00 dyskusja z udziałem młodzieży, pytania, wolne wnioski 14:00 podsumowanie II Forum – Rafał Kowalski Viaggi.pl 14:10 zakończenie II Forum, słowo pożegnalne mgr Anna Gawinek – Pisarczyk, Dyrektor ZSE nr 1 14:30: Oficjalny obiad dla gości debaty, Przewodników oraz Przedstawiciela Organizatora.
Goście zaproszeni do debaty :
Prezes Małopolskiej Organizacji Turystycznej Pan Grzegorz Biedroń,
Specjalista AI w biznesie, wykładowca Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie Pani dr Małgorzata Snarska, 3.Wicedyrektor Wydziału Turystyki Urzędu Miasta Krakowa Pani Katarzyna Gądek,
Prezes Stowarzyszenia Organizacja Turystyczna Stołecznego – Królewskiego Miasta Krakowa Pan Grzegorz Soszyński,
Wiceprezes Sabre Polska Sp. z.o.o firmy technologicznej dostarczającej rozwiązania IT dla przemysłu turystycznego Pan Wojciech Gworek, 6.Manager w Ratehawk USA, firmy dostarczającej rozwiązania IT dla touroperatorów, Pan Artur Godlewski,
Właściciel Biura Podróży Viaggi.pl Pan Rafał Kowalski,
Kierownik Kierunku Turystyka i Zarządzanie Dziedzictwem Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie – Pani prof. Lucyna Rotter,
Dyrektor Działu Produktu Komercyjnego firma eSky, Pan Jarosław Grabczak
Fajna nazwa – Muża. To po maltańsku tyle co inspiracja. Ale też jest to akronim który można rozwinąć jako Narodowe Muzeum Sztuki. Budynek, w którym muzeum się mieści w maltańskim Valletta powstał w II połowie XVI wieku. Wiele modernizacji, wzlotów i upadków budynek zaliczył, aż na początku XX wieku padł pomysł, że się na siedzibę Muzeum Sztuki będzie nadawał jak ulał. A że Vincenzo Bonello zaczął tworzyć kolekcję – więc i było z czego muzeum zrobić. Przy czym to nie było tak że w 1920 roku postanowili i tak już było. Przepychanek i przenosin trochę było aż do 2018, kiedy na powrót muzeum osiadło w pałacu Auberge. Przy czym muzeum otwarte zostało oficjalnie w 1974 roku ale w innej lokalizacji – pałacu admiralicji.
No i mamy muzeum. Na kilku piętrach dzieła poukładane w opowieści. Obrazy, rzeźby i rzemiosło artystyczne. Całość podzielono na cztery części: „Sztuka Śródziemnomorska” – gdzie głównie średniowiecze i renesans oraz wpływy trendów europejskich które docierały na Maltę , „Europa” – to sztuka XVI – XVIII gdy na Malcie jest już i rządzi nią Zakon Joannitów , „Empire” – w XIX wieku Malta jest częścią Imperium Brytyjskiego w sztuce artystów maltańskich mocne wpływy orientalne też się pojawiają oraz „Artysta” – tu indywidualiści, artyści XX wieku szukający swoich dróg kreowania sztuki. Jak już człowiek wie, że są takie cztery części – to się nawet domyśli gdzie się jedna kończy a kolejna zaczyna… 😉 Ekspozycyjnie – właściwie klasyka muzealnicza. Niewiele sal zaskoczyło mnie pomysłowością. W Jednej lub drugiej dwupoziomowa ekspozycja i eksponaty można też z góry obejrzeć. W kilku miejscach lustra lub porównywalne eksponaty współistniejące ze sobą. Ale zaskoczenia nie było. Klasyka. Czy warto wiec miejsce odwiedzić – tak. Jeśli ktoś szuka dobrej ale klasycznej roboty muzealniczej – tak.
Maleńka miejscowość o uroczej nazwie – Gąski 😊 I do tego cała jest na terenie Koszalińskiego Parku Nadmorskiego! Właściwie cała miejscowość to jeden wielki teren wypoczynkowy. Mnóstwo kwater prywatnych, pensjonatów, nawet pałac do zakwaterowania mają 😊 Taki prawdziwy z XIX wieku ale obecnie przerobiony na hotel. A wokół cudny park z równie cudnymi bukami i tulipanowcem (nie wiedziałam że się tak nazywa – ale Internety pomogły 😊 ) Z XIX wieku jest też latarnia morska wraz z zabudowaniami mieszkalnymi latarnika. Można się na nią wspiąć i z góry popatrzeć na fale i na starą osadę Damiczów, która się w modną letniskową miejscówkę zamieniła.
PS
Przeglądając archiwum fot z różnych zakątków świata, otworzyłam ten pt. „Gąski Zachodniopomorskie” Choć w Gąskach byłam tylko raz, lata temu – duuużo było w tym folderze zdjęć. Na nich na przykład dwie małe dziewuszki, które teraz są poważnymi studentkami… 😊 Och wzruszyłam się wielce, ale fot Wam nie pokażę 😉 Zachód słońca nad morzem musi Wam wystarczyć! 😊 😊
Narodowy Rezerwat Historyczno – Archeologiczny w Madarze. Właściwie to Rezerwat jest tuż obok tej wioski ale co tam… 😊 Faktycznie sporo tam historii bo od neolitu począwszy, potem osady trackie i willa rzymska, a ze średniowiecza – w ofercie kościoły, klasztory… No i crème de la crème – Jeździec Madary. Datowany jest na przełom VII i VIII wieku, czyli za panowania chana Tervela. Płaskorzeźba sporych rozmiarów wyrzeźbiona została ponad 20 metrów nad ziemią, na ścianie niemal pionowego klifu. Jeździec wbija włócznię w lwa. Z tyłu biegnie pies, nad głową jeźdźca frunie ptak. Czy rzeźba powstała w osadzeniu kultury trackiej czy bułgarskie – trudno orzec. Może to któryś z bogów lub herosów, a może po prostu chan Tervel. W latach 20-tych XX wieku poniżej zagadkowego reliefu odnaleziono pozostałości miejsca kultu, prawdopodobnie boga Tangry. Choć są też hipotezy sugerujące powstanie tego kompleksu w pierwszych wiekach chrześcijaństwa na tych terenach. Spory kompleks składający się z wielu budynków, pałaców i świątyń możliwe, że wzniesiony przez Omurtaga. U podnóża skał jest też Jaskinia Nimfy – ale to miejsce związane jest z kultem bóstw trackich. Znaleziono tam figurki i tabliczki wotywne dedykowane trzem nimfom, Zeusowi, Heraklesowi, Kybele itd.
Nieopodal, zachowały się cztery fragmenty tekstów wyrytych w skale. Pierwszy mówi o traktacie zawartym pomiędzy Bułgarami a cesarzem Justynianem, kolejny o opodatkowaniu w złocie, potem o Omurtagu i ostatni o tym jak Omurtag składa ofiarę bogu Tangra.
Jeździec ważny jest wielce! Nie tylko jest order jego imienia w Bułgarii ale i nawet na monetę euro wjechał 😉