Tag: Lanckorona

Lanckorona – Muzeum

Dom lanckoroński przerobiony na Muzeum. Taki fajny etno klimat głównie z XIX i XX wieku. W dwu pomieszczeniach (dawna izba i kuchnia) sto procent kultury ludowej regionu. Pomimo pozornego chaosu – fajnie przemyślane i świetnie wyciągnięte światłem poszczególne przestrzenie pomieszczeń. W oknie pelargonie, nocnik przy łóżku, kiecka wisi z boku… No tak po prostu – dobra robota! Trzecie pomieszczenie (izba po prawej stronie sieni) poświęcona tematom historycznym gł. konfederackim. Tu… jakby to powiedzieć… pomilczę żeby dobrego wrażenia całości nie zniszczyć 😉

Przechodząc przez sień wchodzimy w przestrzeń ogródka przydomowego. To znaczy dawne podwórko i ogródek przerobiony nieco i zaaranżowany. Kwitnąco, mocno zielono, miotła w rogu, niecki i młockarnia gdzieś tam tworzą przestrzeń i klimat.

Generalnie – fajne miejsce jest !

Małopolskie – Lanckorona

Miasto aniołów… Miasto z artystyczną duszą… A dla mnie Lanckorona tak po prostu – brzmi Grechutą… Choć dzisiaj załapałam się akurat koncertowo nie na Grechutę a na Klenczona 😉

Lanckoronę mam prawie po sąsiedzku – ale nie odwiedzam jej jakoś bardzo często, nie mam więc porównania ale jakoś kojarzy mi się z jesienią… I tak sobie myślę, że jeśli na spacer lanckoroński – to w jesiennych kolorach…

Strasznie tu historycznie, bo i Kazimierz Wielki i Jan Długosz wspomina, i Lanckorońscy (tzn. Lanckorońscy chyba od XVI wieku bo wówczas takie nazwisko jeden z rodu przyjął…) i kilka innych rodów, i słynne lanckorońskie bitwy z XVIII wieku. Do dzisiaj sterczą drewniane krzyże na mogiłach konfederatów barskich, którzy w tych bitwach polegli…

Ale oprócz tego, że historycznie – jest tu po prostu malowniczo, małomiasteczkowy klimat kusi leniwym pięknem, zabytkowe ukwiecone domy rynku jak kolia historii dekorują miasteczko. Wcale się nie dziwię, że tylu artystów przyciąga… Myślę sobie, że tu nie anioły latają nad miastem tylko muzy skrzydlate zerkają zza każdego węgła…

Swoją drogą Kazimierz Wielki mocno sobie upodobał Lanckoronę, Dał lokację, przywileje na prawie magdeburskim, zamek ufundował… Ruiny zamku do dzisiaj można zobaczyć. Przy czym są to takie… naprawdę ruiny otulone czule przez zieleń… I im bardziej jesienną – tym bardziej czule…

© 2026 Lucyna Maria Rotter

Theme by Anders NorenUp ↑