do początku   |   mapa serwisu   |   kontakt  

Czytelnia » Poznawanie świata
Palestyna - Betejem

A ty, Betlejem, ziemio Judy, 
nie jesteś zgoła najlichsze spośród głównych miast Judy, 
albowiem z ciebie wyjdzie władca, 
który będzie pasterzem ludu mego, Izraela

Betlejem – „Dom chleba”. Miasto, w którym po raz kolejny narodzi się Zbawiciel. Właściwie narodzi się wszędzie, pod każdą choinką, w każdym domu, w każdej świątyni… ale tam… szczególnie się narodzi.

Betlejem było ważnym miejscem pielgrzymkowym dla chrześcijan od zawsze. Pierwsza bazylika Narodzenia została tu wzniesiona już w IV wieku! Potem kilkaset lat był drobny problem z pielgrzymowaniem ale w XI wieku koło historii zatoczyło się i krzyżowcy przejęli opiekę nad miejscem Narodzenia. Role kilka razy jeszcze się odwracały – ostatecznie dzisiaj opiekę nad bazyliką skrywającą w swym wnętrzu Grotę Narodzenia, sprawują wespół – katolicy i prawosławni.

Niewielkie miasto lecz wiele miejsc do odwiedzenia (wcale się nie dziwię św. Hieronimowi że tu zamieszkał i pracował :) ). Na początek pole pasterzy. Grot wokół Betlejem wiele. W jednej z nich zapewne przebywali w polu pasterze. Dzisiaj w kilku miejscach ustawiono stosowne sztafaże typu baranki, owieczki itp. – tak dla klimatu. Dla mnie jednak zupełni inny widok okazał się „biblijny”. Stary pasterz, zupełnie nie zauważając turystów i pielgrzymów, spokojnie przeganiał swoje stadko owiec i kóz. Te ostatnie hasały, podrygiwały, a co bardziej przedsiębiorcze wskakiwały (jedna po drugiej) na drzewa by obgryźć co smaczniejsze listki. Pasterz pobłażliwie patrzył, pokiwał głową i ruszył, a za nim podrygujące stadko.

Grota Mleczna – to inne miejsce owiane tradycją. Według niej, gdy Maria karmiła Nowonarodzonego, kilka kropel pokarmu spadło na skałę barwiąc całe wnętrze groty na biało. Biała sproszkowana skała ma podobno moc uzdrawiani. To oczywiście kwestia wiary a nie skały – lecz faktem jest udokumentowana seria uzdrowień, zwłaszcza dzieci.

Najważniejszym miejscem w Betlejem jest oczywiście Bazylika Narodzenia Pańskiego. To chyba najstarszy, nieprzerwanie działający i omodlony kościół. To właściwie kompleks kilku kościołów i zabudowań, kilku kościołów i obrządków chrześcijańskich – taka mozaika. Bazylika przechodziła różne koleje, czasem wręcz w cudowny sposób unikając zburzenia (raz uratował ją wizerunek wschodnio odzianych trzech króli – ale to inna historia). Jak to zwykle w Ziemi Świętej była obiektem sporów i kłótni pomiędzy kościołami, obrządkami, zakonami, możnymi tego świata itd. itp. … Najważniejszym miejscem świątyni jest sama Grota. Niewielkie pomieszczenie bez okien, i dostępu światła słonecznego. Miejsce Narodzenia od 1717 roku ozdabia gwiazda. Wokół trochę lekko zniszczonych dekoracji. Grotę oświetla pięćdziesiąt trzy lampy oliwne. Ściśle i precyzyjnie podzielone – te są katolickie, te prawosławne, te ormiańskie… Lubię będąc w Betlejem przycupnąć gdzieś w kącie w Grocie i zatopić się w rozmyślaniu. Po pewnym czasie, szept rozmów i modlitw, dźwięk dzwonków, śpiewy mnichów, mieszają się z zapachem kadzidła i oliwy lamp… Medytacyjnie, dobrze, wewnętrznie spokojnie. Tylko myśl jak nieznośna mucha gdzieś brzęczy: Gdy brakuje boskiego promienia światła – nawet w takim miejscu ludzkość kłóci się o ilość oliwnych lamp… 

 
© 2018 lucynarotter.com.pl | Tworzenie stron internetowych