do początku   |   mapa serwisu   |   kontakt  

Czytelnia » Poznawanie świata
Estonia - Narwa

„Koniec świata”. Świat ich kilka posiada co najmniej. Jednym z nich jest Estońska Narwa, a dokładniej twierdza w Narwi. Z jej murów widać już po drugiej stronie rzeki Rosję (tam swoją drogą też twierdza stoi wzniesiona przez Iwana II).Taki przyczółek Europy z widokiem na…

Twierdza w Narwi wzniesiona został już w XIII wieku ale jej obecny wygląd to liczne przebudowy. I Duńczycy, i Krzyżacy, i Szwedzi tu swoje „trzy grosze” wnieśli i w rezultacie zupełnie solidna „internarodowa ;)” budowla powstała i oczy cieszy. Twierdza w Narwi zwana zamkiem Hermana, kwitnie obecnie i oferuje sporo nie tylko wielbicielom fortyfikacji, historykom czy architektom ale właściwie każdemu zbłąkanemu turyście. W ramach biletu dostaje się monetę, którą można wykorzystać do zapłaty za oferowane w zamku pamiątki lub ją samą zabrać na pamiątkę. A w zamku, jak to w zamkach bywało, spotkać można całą rzeszę rzemieślników (wszyscy w strojach z epoki): kowala, tkaczkę, koronczarkę, cieślę itd. itp. A do tego wąskie korytarze, labirynt komnat – można się historycznie zagubić…

Ale drobna rysa jest. Właściwie nie taka drobna bo pomnik solidnych rozmiarów. U stóp warowni bowiem, ze wzniesioną ręką we władczym geście stoi ni mniej ni więcej tylko towarzysz Lenin… Ja wiem, w Narwi więcej Rosjan mieszka niż Estończyków, ale - tak zgrzyta trochę… chyba...

więcej
 
Francja - Saint Maximin i la Sainte-Baume

Gdyby ktoś chciał wpaść w odwiedziny do Marii Magdaleny (tej świętej oczywiście!) to Francję polecam. A dokładniej dwa sąsiadujące miejsca – Saint Maximin i la Sainte-Baume. Według przekazów hagiograficznych Maria Magdalena po śmierci Jezusa udała się do Prowansji by tam osiąść i pędzić życie pustelnicy. Zamieszkała w grocie w la Sainte-Baume ale gdy poczuła zbliżającą się śmierć zeszła do położonego u stóp wzgórza miasta Saint Maximin (wtedy jeszcze nazywająca się Rodani) by przyjąć komunię z rąk św. Maximina i spokojnie odejść. Pochowana została w krypcie kościoła.

Obecna bazylika kryjąca szczątki świętej wzniesiona została XIII/XIV. Właściwie wznoszona była – bo nie dokończono budowy (dżuma wybuchła i nie pozwoliła na masową aktywizację budowniczych). Sama idea zbudowania świątyni związana była z odnalezieniem szczątków Marii Magdaleny, które wiele wieków ukryte przed najeźdźcami spoczywały w tym miejscu. Opiekę nad sanktuarium przez 700 lat sprawowali dominikanie. Dzisiaj jednak – taki przykry znak czasów – w klasztorze znajduje się hotel… Ale o Marii Magdalenie miało być! ...

więcej
 
Francja - Strasburg

Stolica Alzacji – Strasburg. Głównie z Parlamentem Europejskim i Radą Europy dzisiaj się kojarzy. Zdecydowanie jednak na sztuce Strasburga skupić się należy, bowiem od 1988 roku zabytkowe śródmieście tego miasta wpisane zostało na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Całe miasto opływają i przecinają liczne kanały, co w sumie nadaje urokliwy klimat. Kiedyś Strasburg nazywany był miastem tysiąca kościołów (nawiasem mówiąc, nie tylko ono w Europie nosiło takie miano). Ja nazwałaby go miastem „brunatnych kościołów” – i niech to nie zabrzmi pejoratywnie! Większość zabudować, a szczególnie tych sakralnych wzniesionych zostało z piaskowca o takiej właśnie czerwono – brunatnej barwie. A, że z dwojga złego „brunatnych kościołów” lepiej brzmi  niż czerwonych lub piaskowych – więc niech nie zabrzmi pejoratywnie! Spośród licznych świątyń wymienić wypada przede wszystkim katedrę Notre Dame. To taki cudowny miks gotyku francuskiego i niemieckiego z odrobiną przyprawy romańskiej. Mnóstwo tu perełek sztuki. ...

więcej
 
Grecja - Dolina Tembi Paraskewa

Wielu ludzi widzi to co chce zobaczyć (choć rzeczywistość i prawda jest skrajnie różna od tego „patrzenia”). Znam też takich, którzy wydaje się, że patrzą – ale tak bardzo nic nie dostrzegają…

Kiedyś, tak trochę po drodze z Tesalii do Macedonii, zatrzymałam się na chwilę by odwiedzić Paraskewę – świętą od oczu. Aktualnie przebywa w Grecji w uroczej Dolinie Tembi. Naprawdę jest tam uroczo! Tutaj w źródlanej wodzie przyjmowała kąpiele Afrodyta przed spotkaniem ze swoim kochankiem Adonisem. Kiedyś była tu świątynia Apollina, który w tej właśnie dolinie zakochał się w nimfie Dafne. Dzisiaj także jest tu świątynia i trochę też z historią miłosną się wiąże. Święta Paraskewa oślepiła się by w ten sposób uniknąć ożenku z mężczyzną, którego wybrali jej rodzice. W sumie wychodzi na to, że Dolina Tembi to dziwne miejsce gdzie bogowie i ludzie mocno utrudniają sobie bardzo proste sprawy… Wróćmy jednak do Paraskewy. Żeby odwiedzić dedykowaną jej cerkiew, wzniesioną w miejscu gdzie według tradycji żyłą (właściwie cerkiew wykuta jest w skale), należy przejść przez dość długi wąski most ...

więcej
 
Grecja Epidauros

Lubię odwiedzić Epidauros w czasie pobytu w Grecji. Lubię – bo tam zwykle troszkę ciszej, niż na obleganym przez turystów Akropolu. No może nie w samym teatrze ale gdy się zapuścić trochę w lewo, za muzeum, na teren wykopalisk i ruin – to już można kontemplować piękno antyku przy wtórze cykad. A jest tu co kontemplować. Tutaj mieściła się słynna w świecie antycznym świątynia Asklepiosa. To właściwie nie tyle świątynia co cały kompleks świątyń i zabudowań (także jeden z największych i najlepiej zachowanych teatrów) „szpitalnych” – domy dla pacjentów i pielgrzymów, poczekalnie, łaźnie, pomieszczenia do zabiegów medycznych lub magicznych, sale do ćwiczeń itd. Przecież Asklepios opiekował się medycyną!  W sanktuarium hodowano węże. Ich widok miał zbawienną moc dla chorych, którzy przybywali tu szukając uleczenia. Przecież pod postacią węża ukazywał się sam Asklepios. Może więc któryś z gadów to sam bóg… Od starożytności wiadomo że pozytywnie nastawionego pacjenta łatwiej się leczy! Sprytne :)

Z Epidauros, a właściwie samym teatrem mam jedno przemiłe wspomnienie. Było już ciepło ale jeszcze poza szczytem sezonu turystycznego...

więcej
 
Hiszpania - Girona

Ostatnio kolega powiedział mi, że nie ma w Hiszpanii brzydkich miast. Choć zasadniczo lubię się kłócić – muszę mu przyznać rację (jak zwykle zresztą… :) !) Nie ma takiego pojęcia jak zbyt częste podróże w tamte rejony (celowo takiego sformułowania używam mając świadomość różnorodności i zarazem podobieństw np. Katalonii, Balearów, Galicji, Andaluzji, Aragonii itd. itp.). Generalnie jednak w Hiszpanii nie ma brzydkich miast!

Kilkakrotnie miałam okazję być w katalońskiej Gironie. To chyba jedno z cudowniejszych średniowiecznych miast Hiszpanii. Miasto założył Pompejusz ok 79 pne. W V wieku przeszło w ręce Wizygotów a potem Arabów. Karol Wielki podbił na chwilę miasto. Przez kilka dobrych wieków prężnie rozwijała się tutaj gmina żydowska. I właściwie każdy z tych okresów, każda z tych religii i kultur, odbiła na mieście swoje piętno, każda pozostawiła swój ślad.

Najważniejszą świątynią miasta jest Catedral de Santa María....

więcej
 
Hiszpania - Guadalupe

Guadalupe. Pierwsze skojarzenia to: Meksyk, Objawienia Maryjne, Juan Diego… A! i jeszcze Cejrowski!

To wszystko prawda, ale nie trzeba jechać za Wielką Wodę by odwiedzić Guadalupe. Wystarczy Hiszpania.

Guadalupe to niewielkie lecz urocze miasteczko. Właściwie największym budynkiem i atrakcją zarazem, jest XIV wieczny (z licznymi późniejszymi przebudowami) klasztor skrywający nie tylko cenną figurę ale i gigantyczną ilość bezcennych dzieł sztuki: małe szkice Goi, wielkie płótna Zurbarana, obrazy El Greco… Będąca celem pielgrzymek, znajdująca się w głównym ołtarzu kościoła, niewielka cedrowa figurka Madonny to jeden z wielu w świecie wizerunków Maryi, którego autorstwo przypisuje się św. Łukaszowi. Jak często bywa odnaleziona w cudowny sposób przez ubogiego pasterza, do dziś cieszy się niesłabnącym kultem – i właściwie to ostatnie najcenniejsze!

Po klasztorze oprowadza miły starszy zakonnik (gdy uzbiera się grupa chętnych). Spacerujemy po krużgankach, celach przerobionych na sale wystawowe. Zaglądamy do zakrystii. Zakonnik (nazwijmy go roboczo np. Don Giorgio) łamanym włoskim pyta mnie skąd pochodzę. Gdy odpowiadam, uśmiecha się serdecznie „O! Giovanni Paolo II”. Potwierdzam. Wchodzimy do niewielkiej kaplicy na pięterku. Don Giorgio uśmiechnął się szelmowsko, zawołał wszystkich gestem i zapowiedział szeptem „sorpresa”. Nacisnął jakąś dźwignię i ołtarz się przekręcił a przed nami, oko w oko stanęła figura Matki Bożej z Gudalupe. Widok chwilowo odebrany wiernym zgromadzonym w kościele, nas solidnie zaskoczył i ucieszył. Choć największą radość z niespodzianki miał szeroko uśmiechający się Don Giorgio! 

więcej
 
Hiszpania - Lloret de Mar

Być może to dziwne ale lubię spacerować po alejkach cmentarnych. Dobrze mi się wtedy rozmyśla. Szczególnie często, z kilku powodów, bywam na pięknych zwłaszcza jesienią, krakowskich Rakowicach. Dzisiaj jednak (może przez pogodę, która mizernie zachęca do wyjścia) myśl pomknęła w inne rejony. Choć nadal eschatologicznie – to cokolwiek cieplej :)

 

Jedno z bardziej znanych katalońskich miasteczek turystycznych to Lloret de Mar. Sporo tu atrakcji turystycznych – zarówno tych „plastikowych” jak i tych dla bardziej wyrafinowanych globtroterów oczekujących na obcowanie z kulturą lub naturą. Jest też cmentarz. Cudowna perła secesji! Małą architekturę sepulkralną tworzyli tu najwięksi artyści (między innymi Josep Puig i Cadafalch, Antoni M. Gallissà, Soqué Lluís Llimona, Bonaventura Conill, Montobbio Ismael Smith i Mari, Eusebi Arnau itd. itd), których dziełami zachwyca się Barcelona - a z nią cały świat. To głównie szkoła jednego z moich ulubieńców – Gaudiego! ...

więcej
 
Italia - Orvieto

Katedra, która się w piżamę przebrała :) Jest taka we włoskim Orvieto. Pierwsze spojrzenie na rzeczoną katedrę zaskakuje. Bryła architektoniczna cała w czarno białe pasy. Potem wchodzi się do wnętrza. Też czarno biało. Światło nieco przydymione bo w oknach zamiast szyb - witraże i alabaster. Przyjemnie chłodno. Gdzieś, jakby w tle słychać chorały gregoriańskie.

Są dwa ważne powody by tu być. Pierwszy w kaplicy na lewo od prezbiterium. W 1263 roku w pobliskiej Bolsenie miał miejsce cud. W trakcie przeistoczenia z hostii zaczęły kapać na korporał krople krwi. Skrwawiony korporał procesyjnie przeniesiono do Orvieto i tam można go zobaczyć wystawiony w cudownej roboty złotniczej relikwiarzu. Podobno była to pierwsza procesja Bożego Ciała.

Po prawej stronie od prezbiterium jest natomiast kaplica (San Brizio), którą Signorelli ozdobiła freskami. To cykl czterech kompozycji Historię Antychrysta, Raj, Piekło oraz Zmartwychwstanie ciał. Całość to gmatwanina aktów, skrótów perspektywicznych, muśnięć światłocienia…

Cała Umbria słynie ze słoneczników. Gigantyczne, nie do ogarnięcia wzrokiem ani innymi zmysłami pola kwiatów, które każdego dnia wodzą wzrokiem za słońcem. Na ulicach Orvieto też słonecznie. W sklepikach z pamiątkami właściwie wszystko jest „w słoneczniki” – ceramika, hafty, zdobienia itd. itp. Czasem nawet, wyczuwając tendencję, w słonecznikowy klimat wpisują się przechodnie ;)

A po lewej stronie od katedry, jak pamiętam dobre lody można kupić ;) 

więcej
 
Italia - Rzym antyczny

Podróżować należy w dobrym towarzystwie! W tym wypadku „dobrym” oznacza ludzi, którzy w podobny sposób lubią spędzać czas. Pamiętam swoją pierwszą wizytę w Rzymie. Gdy krok dzielił mnie od tego by wejść na Forum Romanum – przeżywałam niemal ekstazę (wówczas nie wiedziałam, że będzie mi dane wracać tam jak bumerang :) ). To przecież miejsce, po którym stąpali starożytni! Tu można dosłownie dotknąć historii i sztuki! Dwoje moich towarzyszy jakoś mizernie podzielało ekscytację. Usiedli pod jakąś chyba oliwką i patrząc na mnie jak na lekko crazy, zapodali bym sobie połaziła w tym upale a jak mi przejdzie to – oni tu będą czekać… Zwyzywałam ich od profanów i poszłam ekscytować się kulturą!

Rzym można – a nawet należy – zwiedzać tematycznie. Na przykład „antycznie”. W sumie to nie takie proste bowiem Rzym to idealny kogel-mogel epok, religii, styli itd. itp. Ale kilka miejsc „arcy-antycznych” i nie „przerobionych” odwiedzić należy. Antyk porozrzucany jest właściwie po całym Rzymie ale największe jego nagromadzenie „w orbicie” Koloseum. Bo i samo Koloseum i trzy fora (Romanum, Trajana i Imperiali) i trzy łuki triumfalne i kolumna Trajana. A gdybyśmy zaczęli wymieniać resztki architektury zachowane na forach! Największe nagromadzenie antyku na metr kwadratowy – to tu!...

więcej
 
<<  poprzedni  1   2   3   4   5   6   następny  >> 
 
© 2018 lucynarotter.com.pl | Tworzenie stron internetowych