do początku   |   mapa serwisu   |   kontakt  

Czytelnia » Tak sobie myślę...
Tradycja

TRADYCJA!!!

Są takie miejsc gdzie tradycja ważna jest! I wcale nie stoi to w sprzeczności do postępu, a wręcz przeciwnie – uzupełnia się i tworzy perfekcyjną całość.

Taka konkluzja przemknęła mi przez myśl w czasie inauguracji roku akademickiego, gdy patrząc na zacne grono profesorów togati, równocześnie miałam przed oczyma zdjęcia absolwentów różnych szkół wyższych, pojawiające się w sieci. Zwłaszcza jedno z nich ostatnio mnie zaskoczyło.  Osoba (znana) w todze profesorskiej. Byłam pewna, że habilitację obronił – okazało się, że licencjat. Dziwny zwyczaj ubierania w togi absolwentów (lic lub mgr) zapożyczony z kręgów anglo-saskich miesza się z naszymi rodzimymi tradycjami i wychodzi taki kogel mogel, że aż mdło. Stroje rodem z Hogwartu może i „fajne” ale czy na poważnych uczelniach w tak podniosłych chwilach jak graduacja nie warto podtrzymywać naszą rodzimą tradycję miast przebierać się za Harry’ego Pottera?

Dla przypomnienia zatem to co na każdej Uczelnia, która ubiory akademickie kultywuje wydaje się być oczywiste.

1. Całe czerwone togi są przywilejem wyłącznie Rektorów. Uzupełnieniem ich są czerwone birety i łańcuch rektorskie Przy czym jedynie Magnificencja Rektor ma prawo do gronostajowego  mucetu. Prorektorzy mucety mają czerwone w kolorze togi.
2. Dziekani noszą togi profesorskie, a wyróżnikiem dla sprawowanej funkcji są łańcuchy dziekańskie. (w wypadku gdy dziekanem jest osoba posiadająca tytuł dr - powinna zakładać czarną togę doktorską i na nią łańcuch dziekański)
3. Każdy profesor oraz dr hab. – czyli samodzielni pracownicy naukowi ma przywilej i obowiązek występować w todze, której barwa odpowiada  kolorowi wydziału, do którego przynależy. Barwne są oczywiście tylko mucety, birety, makiety przy rękawach i pasy wzdłuż czarnej togi. Na mojej uczelni kolor fioletowy przynależy Wydziałowi Teologicznemu, grafitowy – Wydziałowi Filozoficznemu, szafirowy (najpiękniejszy J) – Wydziałowi Historii i Dziedzictwa Kulturowego, burgund – Wydziałowi Nauk Społecznych, a czarny – Wydziałowi Prawa Kanonicznego.
4. Doktor ubiera całą czarną togę i takiż biret ale tylko raz  - w trakcie promocji. Muszę tak na marginesie zaznaczyć, że założenie po raz pierwszy togi doktorskiej wiąże się z takimi emocjami, że dla tej chwili warto podjąć trud pisania dysertacji ;)
5. Studenci też mają swój tradycyjny strój oficjalny. Czapki (rogatywki) w kolorze swojego Wydziału, które zakłada się do czarnego garnituru lub kostiumu. Uzupełnieniem są białe rękawiczki. Taką czapkę nosiło się z dumą! Taka czapka to tradycyjne nakrycie głowy studentów na uczelniach w Polsce. Na szczęście, na niektórych Uniwersytetach ta zacna tradycja jest nadal kultywowana.  

 

To niej jest tak, że jestem wrogiem strojów studenckich z kręgów anglo-saskich. Wręcz przeciwnie. Kultywowanie właściwego ubioru na Oxfordzie lub w Cambridge jest cudowne!

I tak sobie myślę… Naśladujmy w tym najlepszych – ale kultywując  własną tradycję!

 

 
© 2017 lucynarotter.com.pl | Tworzenie stron internetowych