do początku   |   mapa serwisu   |   kontakt  

Czytelnia » Tak sobie myślę...
literacko

Tak sobie myślę...

 

Lubię literaturę, zwłaszcza piękną! Można w niej (oprócz zrozumiałych zachwytów estetycznych) odnaleźć szereg prawd – tych z serii życiowych. Dlatego warto czytać!

Wczoraj nie wiedzieć czemu sięgnęłam na półkę z książkami i w ręce wpadł mi tomik Dzieł zebranych Stanisława Wyspiańskiego. Otworzyłam książkę a tam monolog Konrada. I litery z kart książki zaczęły krzyczeć:

 

Warchoły, to wy! - Wy, co liżecie obcych wrogów podłoże, czołgacie się u obcych rządów i całujecie najeźdźcom łapy, uznając w nich prawowitych wam królów. Wy hołota, którzy nie czuliście dumy nigdy, chyba wobec biedy i nędzy, której nieszczęście potrącaliście sytym brzuchem bezczelników i pięścią sługi. Wy lokaje i fagasy cudzego pyszalstwa, którzy wyciągacie dłoń chciwą po pieniądze - po łupież pieniężną, zdartą z tej ziemi, której złoto i miód należy jej samej i nie wolno ich grabić. Warchoły, to wy, co się nie czujecie Polską i żywym poddaństwa i niewoli protestem. Wy sługi! Drzyjcie, bo wy będziecie nasze sługi i wy będziecie psy, zaprzęgnięte do naszego rydwanu, i zginiecie! I pokryje waszą podłość niepamięć!.

 

S. Wyspiański, Wyzwolenie, [w:] Dzieła zebrane, t. 5, Kraków 1995, s. 60.

 
© 2017 lucynarotter.com.pl | Tworzenie stron internetowych