do początku   |   mapa serwisu   |   kontakt  

Czytelnia » "Face-to-face z Kulturą"
"Face-to-face z Kulturą"

SUBIEKTYWNE MOCNO EMOCJE NA FACE-TO-FACE Z KULTURĄ :)

 

Muzea, galerie, wystawy...

 

Opery, musicale, balet, koncerty...

 

Teatr, kino, spektakle...

 

Festiwale wszelakie :) ...

 

 

Pełna lista face to face...

więcej
 
Teatr Ludowy, Kraków "Wujaszek Wania"


Spektakl o ludziach, którzy udają życie bo boją się zacząć naprawdę żyć… Kurcze, to straszne jest gdy się człowiek przyzwyczaja do tego co mu w życiu doskwiera, bo boi się zrobić pierwszy krok albo nawet wypruty z kreatywności nie ma pomysłu jak? Mało tego, to swoje cierpiętnictwo nazywa szlachetnym… oj…
A! Profesor (K. Wolniewicz) i doktor (P. Franasowicz) - świetni!!

 

więcej
 
Muzeum Narodowe w Poznaniu "Polska. Siła obrazu"

Taka wędrówka przez XIX i XX wiek polskiego malarstwa. Od działań „ku pokrzepieniu serc” do europejskich nowinek. Fajnie pomyślana opowieść. Matejkowskie płótna otulone burgundem, potem poważne i melancholijne Grottgery, przez żółcieniem spowite chełmońskie wsie, po nastroje Wyczółkowskiego lub Wojtkiewicza. I tak od połowy XIX wieku do początku XX. To nie tylko historia malarstwa polskiego tego okresu. To opowieść o kulturze, mentalności, szukaniu lub raczej chronieniu swojej kultury, tradycji, historii i nie wiem czego tam jeszcze…

więcej
 
Zamek w Kórniku

Czarnej Damy w Poznaniu jakoś nie mogłam się doczekać... No to pojechałam w odwiedziny do Białej Damy ;)  Dom Działyńskich - bardziej znany jako zamek w Kórniku. Tam rzeczona ma ponoć rezydować :) :) Muzeum bardzo klasyczne. Bez żadnych niemal udziwnień i nowinek wystawienniczych. Jeśli ktoś lubi takie klimaty „jakby gospodarze stąd wyszli chwilę temu” – to jest to dedykowane miejsce. Swoją drogą odjechane mieli pomysły Działyńscy przy tej przebudowie zamku. Zakątek myśliwski - „pamiątki” z podróży i wypraw jakichś, jak sama nazwa mówi – myśliwskich zapewne. Sala Mauretańska faktycznie orientem kusi. Aż dziwnie w takim wnętrzu zderzona z militariami w wydaniu mocno polskim... Ale jakoś to wszystko się komponuję. Jedyne co mnie rozbawiło to - spora swoją drogą – figura „białej damy”, stojąca w kącie tuż pod schodami. No ale z drugiej strony - Teofila z Działyńskich z ram obrazu wyłazi, niczym w moniuszkowskim „Strasznym Dworze”, równo o północy. Wtedy trochę słabo z turystami... Więc w ciągu dnia atrapa ducha robi robotę... :)

więcej
 
Muzeum Sztuk Użytkowych w Poznaniu

Muzeum Sztuk Użytkowych w Poznaniu. Spodziewałam się „klasycznej wystawy” a tu taka niespodzianka! Fantastycznie zrobiona wystawienniczo ekspozycja. Świetnie ustawiona światłem. Sącząca się w tle muzyka. Interaktywne „gadżety” nie dominują a delikatnie uzupełniają opowieść. No właśnie... Opowieść o tym co codzienne. Tym co nam towarzyszy a czego często nie zauważamy. Co traktujemy często czysto praktycznie. A przecież każdy chyba lubi otaczać się sprzętami tak po prostu pięknymi. Poranna kawa jakoś lepiej smakuje gdy podana w gustownej filiżance... W kolejnych salach zrekonstruowanego Zamku Królewskiego na Wzgórzu Przemysła, śledzimy estetykę sztuki użytkowej zarówno w świecie sacrum jak i profanum (swoją drogą dobrze wyważone proporcje). Od wieków średnich przez czasy nowożytne aż do współczesności. Jest też sala dedykowana na spotkania lub warsztaty. No fajne, fajene... Zdecydowanie rekomenduję odwiedziny 

więcej
 
Muzeum Narodowe w Poznaniu

Muzeum Narodowe w Poznaniu. Aktualnie jest tu bardzo bardzo fajna czasowa. Ale o tym następnym razem. Wystawy stałe natomiast to „milion” sal w Starym i Nowym Gmachu. Ależ tu mają eksponatów! Głównie malarstwo. I perełek ile! Od jednego z moich ulubieńców – Malczewskiego (wiem mizernie jestem oryginalna ale cóż... i tak go lubię :) ) począwszy. Chyba faktycznie najwięcej tych perełek to polskie malarstwo XIX i XX wieku. A już mocno mnie wzruszyła Madonna Dunikowskiego! Kopia tej rzeźby stała tuż przy wejściu w „moim” liceum plastycznym. Straaaaasznie dużo eksponatów. Aż trochę chyba za dużo na raz... Aż odrobinę przytłacza ilość... Na przykład w Sali Moneta tego Moneta trzeba szukać pośród kilkunastu chyba płócien wyeksponowanych z równym zaangażowaniem. Do tego łatwo się pogubić w salach. Niby są tablice ale co najmniej kilka razy musiałam dopytywać (miłe skądinąd panie) gdzie dalej iść i co jeszcze można zobaczyć. ...

więcej
 
Poznań Muzeum Historii Ubioru

Jako osoba zajmująca się między innymi fatałaszkami nie mogłam nie odwiedzić poznańskiego Muzeum Historii Ubioru! Adres, GPS, idę. Polazłam i nie zauważyłam że już jestem na miejscu :) Żeby trafić do Muzeum trzeba zadzwonić (domofon) i w kamienicy na parterze mieszkanie – to to. W sumie trzy pokoje w nich ustawione eksponaty. Aktualna wystawa „A diabeł tkwi w szczegółach. Rzemiosło i sztuka w dekoracjach odzieży w XVIII i XIX wieku”. Całość to kilkanaście eksponatów w znaczeniu suknie, staniki, smoking chyba jakiś, chusta, mankiety takie tam. Najstarszy – to kiecka z XVIII wieku – ładna i nieźle zachowana. Potem coś z negliżu i coś na większe wyjście. :) Ale co jest największą atrakcją? Pani która z automatu zaczyna oprowadzać. Chyba pakiet w cenie biletu. Takiego zaangażowania, emocji i wiedzy dawno nie widziałam/słyszałam. Muzeum ok maleńkie ale emocje i pasja robią robotę!  

więcej
 
Filharmonia Poznańska koncert "Te Deum"

Wstyd się przyznać ale pierwszy raz byłam na koncercie w poznańskiej Auli Uniwersyteckiej UAM. No wnętrze robi wrażenie!!!
A wczorajszy (21 V) koncert – szyty na miarę! „Te Deum” (i Kurpińskiego i Haydna... no i Laudate Mozarta tak pomiędzy też ) Całość pod batutą Łukasza Borowicza. Fantastyczne wykonanie!!! Możliwość posłuchania na żywo - to była bardzo, bardzo miła niespodzianka...
Publiczność dopisała – co mnie jakoś mocno nie dziwi... Wszyściutkie miejsca (te możliwe do zajęcia) zajęte były! A jak miło było usłyszeć brawa, którymi nagrodzono gromko artystów. Tego mi brakuje w streamingach. Ta cisza pustej sali po spektaklu/koncercie niesamowicie dołuje i kłuje w uszy. Aplauz jest jednak integralną częścią spektaklu/koncertu. Wczoraj była całość i fantastyczny koncert (w niekonwencjonalnym układzie bo chór "fruwał" nad muzykami, a pierwszy skrzypek wędrował sobie by usłyszeć jednak co śpiewa solistka zza pleksi takie czasy... ) doskonale poprowadzony przez Borowicza. No i Magdalena Stefaniak - ta to ma kawał głosu !

więcej
 
Muzeum Archidiecezjalne w Poznaniu

Metryczka – z końca XIX wieku. Wtedy zostało założone przez bp. Floriana Stablewskiego Archidiecezjalne Muzeum w Poznaniu. Muzeum Archidiecezjalne... No to wydawałoby się że sztuka sakralna i tyle. No nie... Muszę powiedzieć, że sale ekspozycyjne i cała koncepcja wystawiennicza zrobiła na mnie niemałe wrażenie!. To że zabytki malarstwa, rzeźbi i rzemiosła artystycznego (wszystko sacrum) można tu zobaczyć – to jasne. Ale fajnie zrobione połączenie „starego z nowym”. Sztuka najnowsza staje się fajnym akcentem wśród historycznych obiektów i wymiennie wśród współczesnych realizacji dopełnienie zabytkiem z minionych epok. No fajne. Wystawy stałe w odcinakach (Galeria sztuki średniowieczne, Galeria Nowożytna itd.) ale są też ekspozycje jednego obiektu (np. miecz św. Piotra lub monstrancja Jagiełły) ale te przestrzenie przenikają się i w sumie trudno zauważyć kiedy przeszło się z jednej wystawy na drugą.   

Aktualnie trzy czasowe. ...

więcej
 
Paryż - Luwr

Nie można nie być w Luwrze! No… nie można! Pałac króla Francji. Jedno z największych chyba muzeów świata. A na pewno jedno z bardziej obfitujących w perełki najwyższego sortu. Takie z serii z podręczników do historii i sztuki. Blisko 400 tys. eksponatów więc jest w czym wybierać – od antyku do współczesności. Kto co lubi, kto co woli ;).

Meta dla króla, była to od wieków średnich, przy czym najpierw w wersji warowny zamek. potem przebudowany na renesansowy pałac aż Lemercier nadał mu barokowy szlif. Gdy Ludwik XIV przeprowadził się do Wersalu, tutaj została olbrzymia kolekcja dzieł i właściwie od XVII wieku mamy w Luwrze muzeum. To znaczy oficjalnie Luwr został uznany jako muzeum w 1793, ale już jakieś sto lat wcześniej funkcjonował tu salon wystawowy. Otwarto muzeum na krótko (trzeba było remont zrobić :)) z ekspozycją składającą się głównie z konfiskat… No taka historia i takie oblicza rewolucji… A potem baaaardzo rozbudował kolekcję Napoleon, głównie łupami wojennymi… No taka historia i takie oblicza zwycięzcy… Potem już poszło bardziej tradycyjnymi metodami: nabytki, dary i takie tam. Obecnie gigantyczne zbiory podzielone są na kilka działów, między innymi Starożytny Egipt, Starożytny Bliski Wschód, Rzeźba, Malarstwo, Rzemiosło artystyczne....

więcej
 
1   2   3   4   5   6   7   następny  >> 
 
© 2021 lucynarotter.com.pl | Tworzenie stron internetowych