do początku   |   mapa serwisu   |   kontakt  

Czytelnia » "Chodźże do muzeum"
"chodźże do muzeum" Nowy Gmach w Krakowie Cud światła Witraże średniowieczne w Polsce

"Chodźże do muzeum" Muzeum Narodowe w Krakowie Nowy Gmach. Wczoraj (13 II 2020) otwarcie nowej wystawy czasowej „Cud światła Witraże średniowieczne w Polsce”. Przemówienia, gratulacje, chorały… A ja wciąż miałam przed oczyma scenę ze Shreka, gdy urocza smoczyca paluszkiem wybija ostatni zachowany witraż… :) :)

Tak naprawdę, witraże wbrew pozorom nie są aż tak kruche i ulotne jakby się mogło wydawać. Gdy przepuszczają promienie słońca, gdy rozbłyskują milionem iskier i świateł, gdy wielobarwne „puszczają zajączki” – wydają się trochę nie z tego świata. Za ich sprawą wnętrza zaczynają być bardziej uduchowione, kuszące nieznanym lecz barwnym półmrokiem…

Na wystawie zgromadzono sporo eksponatów. Nie tylko same witraże ale i to co wokół warsztatu twórców. Dobry zabieg mrocznych przestrzeni rozświetlanych zza witraży. Jak słyszałam w wystąpieniu na welcome, będzie w tle słychać chorały (na otwarciu jeszcze nie było) to dobrze podkręci i tak nieźle zrobiony nastrój. Generalnie – jestem na tak!

więcej
 
"chodźże do muzeum" Muzeum Archidiecezjalne w Warszawie Wystawy czasowe

"Chodźże do muzeum" wystawy czasowe w Muzeum Archidiecezjalnym w Warszawie. W tym momencie dwie. Pierwsza to „Jerzy Tchórzewski. Inne spojrzenie. Prace z kolekcji prywatnych”. Pretekstem – 20 rocznica śmierci artysty. Jego prace równocześnie wystawiane są w Kordegardzie i w Warszawie – taka koncepcja dwugłosu. To fajna myśl. Sacrum i profanum, przy czym profanum (a dokładniej tematy erotyczne) w Kordegardzie, a sacrum w Warszawie (głównie tematy duchowość, wiara). Tchórzewski ze swoim malarstwem tak trochę pomiędzy surrealizmem a abstrakcją, z niedopowiedzeniem, z narracją prowadzoną nie wprost, doskonale uruchamia emocje. Ten moment zaskoczenie, gdy widz nieświadomy tego na co patrzy, nagle odkrywa figuratywne przedstawienie i szepcze – pieta…

Druga wystawa – „Psalmy – wystaw ikon”...

więcej
 
"Chodźże do muzeum" w Muzeum Archidiecezjalnym w Warszawie.

"Chodźże do muzeum" w Muzeum Archidiecezjalnym w Warszawie. Skusiła mnie czasowa ale od stałej zacznę. Muzeum założono w 30 latach XX wieku, przy czym do obecnej siedziby przeniesiono zbiory w 1980 r. Spora kolekcja i to nie tylko „sacraliów” i to z najwyższej półki. Dürer, Bassano, Wyspiański, Pankiewicz, Malczewski, Beksiński – sporo… Nienajgorsze też rzemiosło artystyczne. Całość na trzech poziomach, przy czym w części są przestrzenie dla wystaw czasowych. Na poziomie -1 – sztuka sakralna, na poziomie 1 – meble, rzemiosło, pamiątki, właściwie wszystko co mają…

Sporo tu niestety niedociągnięć wystawienniczych. Obiekty w większości przypadków nie są opisane – a przecież do muzeum chadzają nie tylko specjaliści w dziedzinie… Oświetlenie woła o pomstę do nieba! ...

więcej
 
"Chodźże do muzeum" w Zachęcie

"Chodźże do muzeum" w Zachęcie. Na początek nauka –najpierw sprawdzić jakie są wystawy… Nie sprawdziłam – i załapałam się na zmianę ekspozycji :) Zobaczyć (jeszcze przez kilka dni) można tylko jedną – „Miejsca, których nie miałem zamiaru zobaczyć” Radka Szlaga. Nie zawsze potrafię znaleźć sens w sztuce najnowszej. Może dlatego, że jako semiolog kultury zbyt wielką wagę przykładam do warstwy znaczeniowej; dzielę włos na czworo szukając sensu przekazu tajemnego lub zupełnie jasnego kodu zakorzenionego w kulturze… A artysta XXI wieku czasem skupia się na samych jeno emocjach wywołanych kształtem lub barwą (nie wspominam nawet o kuriozalnych sytuacjach, w których twórca hojną dłonią obdarza swoje prace całą serią znaków i symboli – lecz używa ich bez świadomości i celowości!).

„Miejsca, których nie miałem zamiaru zobaczyć” mile mnie zaskoczyły. Jest w nich jakiś dialog między tym co stare i współczesne. Akt tworzenia: świata, natury, człowieczeństwa, przy czym trudno dookreślić, w którym kierunku akt twórczy następuję. Formy, które następują po sobie zaczynają wpisywać się narrację historii, kultur, relacji. Może coś zaczynam „rozumieć”, może współczesny artyzm czasem posługuje się językiem dawnych znaków… :)

więcej
 
"chodźże do muzeum" Skarby epoki Piastów. Wystawa w 700. rocznicę koronacji Władysława Łokietka

"Chodźże do muzeum" odwiedziło wystawę czasową na Wawelu „Skarby epoki Piastów. Wystawa w 700. rocznicę koronacji Władysława Łokietka”. Łokietek (wbrew przydomkowi) – wielki był. Zakończył rozbicie, polityk zręczny, bunty tłumił, potrafił zrealizować to co wymyślił... Do tego jeszcze jako pierwszy koronę przywdział na skronie - na Wawelu! Od tego zacnego wydarzenia mija w tym roku równe 700 lat! Toż okazja pyszna, by w jednym miejscu zgromadzić to co po Piastach zostało, co historia i zły los w proch nie obróciło.  

Koncepcja wystawy nie pokazuje jednak wszelakich zabytków piastowskich. Kuratorzy skupili uwagę wyłącznie na tym co błyszczy. :) Zatem złoto, klejnoty i metale wszelakie królują...

więcej
 
"chodźże do muzeum" Wawel Odzyskany

Chodźże do muzeum" na Wawelu! A dokładnie – nowa stała wystawa „Wawel odzyskany”.

"Gdyby nie było Rzymu, tedy Kraków byłby Rzymem" – Jan Mukante miał rację… Ale czemby był Kraków bez wzgórza Wawelskiego!!! Zawieruchy losów i historii nie oszczędzały nas zbytnio. Nie ominęły też Wawelu. Na początku XX wieku siedziba monarchów Polski w żadnej mierze nie przypominała o dawnej świetności dziejów. W 1905 roku przystąpiono do prac – zaznaczyć należy – nie tylko konserwatorskich. Konieczny był pomysł na Wawel. Wiele do odbudowania… I tak uważam, że koncepcja Wyspiańskiego była najlepsza!!! No ale mamy co mamy. A że mamy całkiem, całkiem rezydencję – to i miło :) ...

więcej
 
"chodźże do muzeum" MCK „Fotoblok. Europa Środkowa w książkach fotograficznych”

Wystawy w MCK są zwykle dobre. Zwykle… Dzisiaj niemal przypadkiem odwiedziłam aktualną - „Fotoblok. Europa Środkowa w książkach fotograficznych”. Wystawienniczo jest poprawnie, może nawet OK, ale to w tym miejscu nie dziwi. Jednak narracja…. Hmmm właściwie jej nie ma. Kolejne odsłony bez odniesień, kontynuacji, przemyślanego ciągu opowieści. Właściwie indywidualny widz nie ma szans na to by wpaść na to „co Autor miał na myśli” – chyba, że oprowadzany, i żywy człowiek dopowiada to czego sama wystawa opowiedzieć nie potrafi. Są tu i drastyczne (tak naprawdę umiarkowanie drastyczne) zdjęcia z okresu II wojny, i zdjęcia na granicy dobrego smaku…, i fotografia dokumentacyjna, i zdjęcia naukowe. I niby Europa środkowo wschodnia - ale nie cała, i czasem trudno dookreślić kraj. I w rezultacie taki trochę groch z kapustą.
Rezultat – szkoda ale mizeria.

więcej
 
"Chodźże do muzeum" Muzeum Narodowe w Krakowie Muzeum Książąt Czartoryskich

Aktualnie wszystkich ogarnął szał na Czartoryskich. Też uległam, choć opornie i pod prąd obiecywałam sobie, że za jakiś miesiąc, dwa, może trzy… Jak już dzikie tłumy przejdą… Miła rekomendacja od miłego gentlemana (kompetentnie wielce oprowadzającego zresztą nas po ekspozycji…) i „Chodźże do muzeum” wylądowało na Jana 19 :) 

Klatka schodowa – jaką pamiętam sprzed lat, gdy jako uczennica krakowskiego „plastyka” często do Czartoryskich zaglądałam. Potem kolejne sale to chronologia rodu, wielkie postacie i wielkie ich działania. I następne przestrzenie prowadzą opowieść, zmieniają się jej wątki, co podkreśla zmieniająca się kolorystyka pomieszczeń. W osobnej części dzieje sztuki od wieków średnich przez renesans i barok. W tej części kusi powabnym spojrzeniem pewna dama igrająca mimochodem z przedziwnym zwierzakiem…. :) :) :)  Na koniec kogel-mogel polski – pamiątki po tych...

więcej
 
"chodźże do muzeum" Muzeum Fryderyka Chopina w Warszawie

„Największego centrum chopinowskiego na świecie” – może i tak… Poszłam do Muzeum Fryderyka Chopina w Warszawie z bardzo pozytywnym nastawieniem, zwłaszcza, że muzykę klasyczną bardzo uważam (no może fortepianową najmniej ale globalnie – uważam bardzo :)). A na miejscu… Bardzo mili pracownicy, uśmiechnięci, taktowni – wrażenie miłe na dzień dobry jest. Potem cztery poziomy (w znaczeniu piętra) do zwiedzania. Właściwie trochę nudnawo. Jest to muzeum biograficzne, takie klasyczne. Kolejne pietra, to kolejne odsłony historii życia, na każdym piętrze – to samo: zdjęcia, gabloty interaktywne uruchamiane za pomocą karty/biletu, sączy się muzyka (i to akurat fajne) itp. itd. Może byłam zmęczona po całym dniu, a może nastawiona na zbyt wiele, ale… nic mnie nie zaskoczyło, nic nie powaliło na kolana. Zwiedziłam i… tyle...

więcej
 
"Chodźże do muzeum" Muzeum Archeologicznego w Krakowie „Pompeje. Życie i śmierć w cieniu Wezuwiusza”

"Chodźże do muzeum" w Gmachu Głównym Muzeum Archeologicznego w Krakowie – wystawa czasowa „Pompeje. Życie i śmierć w cieniu Wezuwiusza”. Jedna z bardziej znanych tragedii świata antycznego. Wezuwiusz miał niestrawność, odbiło mu się troszkę i tak przy okazji kilka miast zniknęło z powierzchni ziemi… Pompeje i Herkulanum zwiedza się dziwnie, tak trochę jakby wąskimi uliczkami przepychali się nie tylko turyści ale i duchy dawnych mieszkańców…. Nie zawsze do Pompei (lub Neapolu – bo tam zdeponowano odkryte zabytki) można pojechać – tym razem Pompeje przyjechały do nas :) Krakowska wystawa świetnie zaaranżowana (jak zwykle zresztą ;) ) Pokazuje wszelkie aspekty życia miejskiego w starożytnym Rzymie. Są mieszkania, i łaźnie, i teatry, i domy publiczne (właściwie wystawa dość mocno erotyką ocieka…). 

więcej
 
1   2   3   następny  >> 
 
© 2020 lucynarotter.com.pl | Tworzenie stron internetowych