Kategoria: Face-to-face z kulturą (Page 7 of 9)

Kraków – Żydowskie Muzeum Galicja, ROKduo „Żydowskie inspiracje”

Wczoraj rozpoczął się w Krakowie Festiwal Kultury Żydowskiej. 33 odsłona! A jak się rozwinął! Teraz w wielu miastach w Polsce festiwale kultury żydowskiej są organizowane. Niektóre już mają poważną tradycję. Ale ten krakowski jest chyba najstarszy a pewnie i największy i najbardziej obfitujący w wydarzenia. Jest ich w programie duuuuuużo. Czy wszystkie propozycje mi się podobają – sądząc z opisu wydarzeń, nie. Ale nie muszą. 😊 Każdy z propozycji może wybrać to co lubi i na co ma ochotę! Ja wybrałam na dobry początek koncert ROKduo „Żydowskie inspiracje” w Żydowskim Muzeum Galicja. I to był strzał w dziesiątkę! Dwaj muzycy Lucjan Szaliński-Bałwas oraz Marcin David Król dali popis wirtuozerii. A w programie Henryk Wieniawski, Israel Goltfarb, David Lubowicz… Cudnie wybrzmiała improwizacja skrzypków na temat Shema Israel. Ale miks (wariacje) Hava nagila i 24 kaprysu Paganiniego (kompozycja Eweliny Nowickiej) – rozbił bank. 😊 Nawet ktoś z tyłu sali zaczął tańczyć. 😊 Cudna inauguracja Festiwalu mi się zrobiła tym koncertowym wyborem. 😊

I tak sobie pomyślałam dobrze, że ten Festiwal na krakowskim Kazimierzu jest… Zwłaszcza, że pierwsza jego odsłona miała miejsce w dość ważnym dla mnie roku. 😊

Poznań – Teatr Wielki im. St. Moniuszki w Poznaniu „Halka”

Zaczyna się od modnego w ostatnim czasie (choć praktykowanego od co najmniej lat 60-tych XX w) chóralnym śpiewie z widowni. Garnitury, muszki i te rzeczy 🙂 jak to w operze… Ale potem. Scenografia i kostiumy – odjechały mocno. 🙂 Myślę, że Moniuszko mocno by się zdziwił widząc postaci swej sztuki w wersji coś pomiędzy zombie – dzikim plemieniem z odległej prehistorii a rogatym kłębowiskiem z czeluści. Ok rozumiem nawet zastąpienie kontuszy przez fraki. Ale ci rogaci górale… hmm… To nawet jest niezła koncepcja ale chyba nie koniecznie do tej opery… To trochę tak, że albo fajnie się ogląda albo fajnie się słucha. Obie rzeczy na raz połączyć cokolwiek karkołomnym jest przedsięwzięciem. A już gdy rogaty Jontek śpiewa „pochwalony” – to rozdwojenie jaźni murowane!!! No i ja się pytam – gdzie u diabła (nomen omen ;)) podział się mazur!!!

Trochę poprzestawiane elementy i kolejność; kompletnie inna przestrzeń i osadzenie kulturowe. Jeśli ktoś ma ochotę na klasykę opery polskiej w kontekście szlachecko góralskim – to nie tu. Jeśli natomiast ktoś chce kompletnie niekonwencjonalne ujęcie reżysersko scenograficzno kostiumowy i właściwe niezłe efekty światła – to Poznań jest ok. 🙂

kierownictwo muzyczne: Gabriel Chmura

reżyseria: Paweł Passini

scenografia: Zuzanna Srebrna

choreografia: Weronika Pelczyńska

projekcje wideo: Maria Porzyc

reżyseria świateł: Przemysław Sieraczyński

kierownictwo chóru: Mariusz Otto

obsada spektaklu premierowego: Magdalena Molendowska, Paweł Skałuba, Bartłomiej Misiuda, Rafał Korpik, Magdalena Wilczyńska-Goś, Andrzej Ogórkiewicz, Bartłomiej Szczeszek, Sebastian Radecki, Jarosław Gwoździk, Romuald Piechocki, Krzysztof Napierała i inni

Poznań – Filharmonia Poznańska „Te Deum”

Wstyd się przyznać ale pierwszy raz byłam na koncercie w poznańskiej Auli Uniwersyteckiej UAM. No wnętrze robi wrażenie!!!

A wczorajszy (21 V) koncert – szyty na miarę! „Te Deum” (i Kurpińskiego i Haydna… no i Laudate Mozarta tak pomiędzy też ) Całość pod batutą Łukasza Borowicza. Fantastyczne wykonanie!!! Możliwość posłuchania na żywo – to była bardzo, bardzo miła niespodzianka…

Publiczność dopisała – co mnie jakoś mocno nie dziwi… Wszyściutkie miejsca (te możliwe do zajęcia) zajęte były! A jak miło było usłyszeć brawa, którymi nagrodzono gromko artystów. Tego mi brakuje w streamingach. Ta cisza pustej sali po spektaklu/koncercie niesamowicie dołuje i kłuje w uszy. Aplauz jest jednak integralną częścią spektaklu/koncertu. Wczoraj była całość i fantastyczny koncert (w niekonwencjonalnym układzie bo chór „fruwał” nad muzykami, a pierwszy skrzypek wędrował sobie by usłyszeć jednak co śpiewa solistka zza pleksi – takie czasy… ) doskonale poprowadzony przez Borowicza. No i Magdalena Stefaniak – ta to ma kawał głosu !

Warszawa – Teatr Wielki Opera Narodowa „Traviata”

Opowieść o dziewczynie, która zapomniała, że nie wolno się zakochać bo to prędzej czy później źle się kończy. „Traviata” Verdiego o czym jest – wiadomo, ale ta realizacja w Operze Narodowej w Warszawie opowiedziana została faktycznie w scenerii nocnego klubu… z całym pakietem jego „atrakcji” i z całym wachlarzem barwnych osób odwiedzających takie miejsca. 😊 😊 Scenografia a bardziej chyba nawet kostiumy nie pozostawiają cienia wątpliwości.. W sumie niby ok. Na początku niemal wizualizowały mi się kadry z „Moulin Rouge” Luhrmanna. W sumie opowieść podobna… W obsadzie 10 maja – właściwie całą robotę zrobiła (wyśpiewała) Ruslana Koval. Dobry głos, dobrze aktorsko zagrana rola! Choć nawet ona czasem zagłuszana była ciut, skrzypieniem ruchomej sceny…

Warszawa – 22 Festiwal „Sinfonia Varsovia swojemu miastu”

22 Festiwal „Sinfonia Varsovia swojemu miastu” został zainaugurowany!!! 😊

Fajnie ma ta Warszawa… Dostaje festiwal muzyczny od fantastycznych muzyków. Właściwie więcej niż festiwal bo przez najbliższe dni koncerty i warsztaty „Moje ciało – moje miejsce – moja muzyka”. A sam koncert inauguracyjny? Super! Lekki, letni repertuar, doskonałe wykonanie, dyrygent – zrobił show, całość pod czujnym okiem Dyrektora Sinfonii, który ciepłym głosem rozpoczął – i… niech się dzieje festiwalowo dla Warszawy (przy czym goście z różnych zakątków Polski też się załapali 😊)

Wykonawcy:

Kwartet saksofonowy:

Paweł Gusnar – saksofon sopranowy

Oskar Rzążewski – saksofon altowy

Krzysztof Koszowski – saksofon tenorowy

Wojciech Chałupka – saksofon barytonowy

Sinfonia Varsovia

Aleksandar Marković – dyrygent

Mariusz Gradowski – prowadzenie koncertu

Program:

Claude Debussy – Preludium do „Popołudnia Fauna”

Arthur Honegger – Pacific 231

Philip Glass – Koncert na kwartet saksofonowy i orkiestrę

Maurice Ravel – Bolero

Wrocław – Festiwal Kultury Żydowskiej SIMCHA

Człowiek odruchowo szuka radości, zwłaszcza jak ma jej niedobór w organizmie… Wyświetlił mi się post anonsujący wydarzenia Festiwal Kultury Żydowskiej SIMCHA we Wrocławiu. To spakowałam walizeczkę i pojechałam. Jak simcha to simcha. A nuż znajdę to czego szukam…

To jeden ze starszych festiwali kultury Żydowskiej w Polsce. Tyle o nim wiedziałam jadąc. 😊 Na miejscy okazało się – sporo wydarzeń w programie. Choć festiwal miał inną formułę niż ta którą znam z Krakowa – propozycje były OK. Kulinaria – zrobiły robotę! Zarówno wykład o koszerności Magdaleny Maślak, jak i genialnie i z uśmiechniętą energią prowadzone przez szefową kuchni Alessie di Donato warsztaty z kuchni sefardyjskiej – SUPER (a jakie smaczne i cudownie pachnące dania wyszły!!!) 😊 Były też warsztaty odczytywania napisów na macewach (prawdę mówiąc nie doczytałam wcześniej i byłam przekonana że to będzie interpretacja symboliki a było czytanie – ale ok. Pani studentka judaistyki chyba, przygotowała się do prowadzenia warsztatu solidnie 😊). Spacery tematyczne – to fajny pomysł. No i hasanie taneczne co wieczór (co noc właściwie bo się kończyły po 22.00 chyba 😊) na dziedzińcu przed synagogą.

Każdego dnia koncert w Synagodze pod Białym Bocianem (swoją drogą pięknie odrestaurowana kilkanaście lat chyba temu). Te wydarzenia największe wzbudzały zainteresowanie, co jakoś mocno nie dziwi. Cała synagoga wypełniona po brzegi. Ale i oferta koncertowa była ciekawa, więc słuchacze myślę nie wychodzili (sądząc bo licznych bisach) zawiedzeni z koncertów.

Jeden maleńki kamyczek do ogródka muszę jednak wrzucić. Część wydarzeń (nie tylko koncertów) odbywała się we wnętrzu synagogi (czynnej przecież) lub w mykwie. I to akurat super. Wielu mężczyzn na takowe przychodziło ze swoją kipą, którą zakładali przed wejściem lub w jakimkolwiek innym nakryciu głowy. Ale… Pewnie nie każdy wiedział że nakrycie głowy powinien mieć lub może ktoś zapomniał zabrać… Szkoda, że organizatorzy nie zapewnili jakiś choć jednorazowych kip przy wejściu, tak w ramach biletu. By każdy mężczyzna obowiązek nakrycia głowy w synagodze miał szansę wypełnić…

Teatr Telewizji – Kriton

Do Sokratesa czekającego na wyrok śmierci przychodzi Kriton. A dialog ów napisał Platon. Co znaczy być w zgodzie z samym sobą. Co znaczy być spokojnym wobec nadchodzącej śmierci. Choć wyrok wydaje się być niesprawiedliwym. Czy warto ponieść śmierć dla idei?

Obsada: Piotr Cyrwus, Jerzy Trela

Reżyseria: Dariusz Karłowicz 

Zdjęcia i montaż: Dariusz Pawelec 

Scenografia: Monika Wanyura-Kurosad 

Kostiumy: Barbara Guzik 

Charakteryzacja: Ludmiła Pilecka 

Kraków – Ośrodek Kultury im. CK Norwida Kino Sfinks „Słuchaj, synu, nauk mistrza”

Ale fajny film! 🙂 Wczoraj w kinie Sfinks w Nowej Hucie premiera była 🙂

Utrzymana w konwencji „Wielkiej ciszy” Philipa Gröninga opowieść o cystersach. Taki jeden dzień z życia za klasztornym murem. „Słuchaj, synu, nauk mistrza” w reżyserii Krzysztofa Ridana. Super opowiedziane dźwiękowo (mimo pozornej ciszy 😉 ) A dźwiękowi wtórują super kadry!

Ale fajny film! 🙂 Wczoraj w kinie Sfinks w Nowej Hucie premiera była 🙂

Utrzymana w konwencji „Wielkiej ciszy” Philipa Gröninga opowieść o cystersach. Taki jeden dzień z życia za klasztornym murem. „Słuchaj, synu, nauk mistrza” w reżyserii Krzysztofa Ridana. Super opowiedziane dźwiękowo (mimo pozornej ciszy 😉 ) A dźwiękowi wtórują super kadry!

Kraków – Teatr Bagatela „Dialogi polskie”

Sypnęło w ostatnich dniach premierami 🙂 O „Kritonie” w TVP Kultura już wspomniałam, a niemal w tym samych dniach „Dialogi polskie, czyli Rozmowy prawdziwych Polaków z Gombrowiczem” w Bagateli. W obydwu przypadkach karkołomna próba przeniesienia na deski „nieteatralnego” tekstu.

Dialogi to połączenie tekstów pozornie nie do połączenia. Bo pojawia się zarówno Kitowicz jak i Gombrowicz… To spojrzenie do lustra. Spogląda Polak. Czyli kto? Co znaczy być i czuć się Polakiem… Z całym balastem historii, tradycji, kultury, religii. A może to nie jest balast? Może to tradycja i tożsamość. Kwintesencja tego kim jesteśmy?

reżyseria Mikołaj Grabowski

muzyka Zygmunt Konieczny

obsada: Wojciech Leonowicz, Urszula Grabowska Ochalik, Maciej Sajur, Izabela Kubrak, Natalia Hodurek, Ewelina Starejki, Paweł Sanakiewicz, Dariusz Starszewski, Kosma Szyman, Artur Sędzielarz

« Older posts Newer posts »