Dzień: 2026-01-18

Inspiracje modowe tym co dalekie”. cz. 12 „Nigeria”

Ina kwana. Ka leƙa cikin tufafin Najeriya

Termin
26 stycznia 2026 r., godz. 16.45–18.15

Miejsce
ul. Franciszkańska 1, Kraków, UPJPII
sala 211b (II piętro)

Wstęp wolny i wskazany

Maroko jest super kolorowe! A stroje? No też, bo kolorowa jest kultura berberyjska. Teraz dominują kaftany, dżellaby… Te ostatnie stały się prawie kultowe!. No i super ważne, różnorakie nakrycia głowy. A do tego zdobienia srebrem, koralikami… zwłaszcza czerwonymi i niebieskimi. Bo niebieski kolor ważny jest! A jak się ma taki koloru oczy… to ho ho ho!

Zapraszamy w strojach inspirowanych tytułem spotkania. Na koniec – atrakcja. Na wybieg modowy zaprosimy wszystkich, którzy zechcą zaprezentować swoje pomysły modowe.

Fot. Grzegorz Finowski

oprac. graf. Justyna Kastelik

Spis treści – koncerty, spektakle…

.

Opery, musicale, balet, koncerty

.

MIASTOINSTYTUCJASPEKTAKL
BYTOMOpera ŚląskaNabucco 
Napój miłosny
KRAKÓWCentrum Kultury ŻydowskiejHomage dla Leopolda Kozłowskiego
Święto Meiselsa
Koncert muzyki żydowskiej w 86 rocznicę Nocy Kryształowej
KRAKÓWICE Kraków„Composites” Leszek Możdzer
„Czułe struny” Natalia Kukulska
KRAKÓWFilharmonia Krakowska Magia muzyki włoskiej na skrzypcach Paganiniego
Gwiazdy z Sinfoniettą
29. Wielkanocny Festiwal Ludwiga van Beethovena – koncert smyczkowy
29. Wielkanocny Festiwal Ludwiga van Beethovena – recital fortepianowy Caleb Boricka
29. Wielkanocny Festiwal Ludwiga van Beethovena – koncert Beethoven Orchester Bonn
28. Wielkanocny Festiwal Ludwiga van Beethovena 17, 25, 27 III 2024
Festiwal 4 tradycji „Mi amor, mi alegria – pieśni Żydów sefardyjskich”
KRAKÓWTeatr LudowyRecital Marty Bizoń
KRAKÓWSynagoga Stara „Jom Riszon”
KRAKÓWSynagoga TempelFestiwal Klezmerski na Krakowskim Kazimierzu – Ślub i wesele Żydowskie
Muzyka Żydów Polskich
Symphony for Life
34 Festiwal Kultury Żydowskiej – „Chronika” Frank London
Kraków, 34 Festiwal Kultury Żydowskiej – „Tanz” Michael Winograd
Kraków, 34 Festiwal Kultury Żydowskiej – Koncert Kantorów: Będę chwalił Pana póki żyję, będę śpiewał Bogu memu póki dni moich (Ps. 146,2). W hołdzie błogosławionej pamięci kantora Benziona Millera
KRAKÓWTeatr SłowackiegoSigismondo – Festiwal Opera Rara 2020
KRAKÓWPiwnica pod BaranamiMarek Bałata – Summer Jazz Festival 2022
Chanuka – Izabela Szafrańska
KRAKÓWNCK„Symfonia XXX wiosny”
KRAKÓWOpera KrakowskaAida
Bona
Carmina Burana 
Cosi fan tutte
Cyganeria/ La Bohema
Don Pasquale
Dziadek do orzechów
Gala AMKP w Operze
Koncert dla mamy
Madama Butterfly
Nabucco
Orfeusz w piekle 
Otello
Pan Twardowski
Traviata
Trubadur
Turandot
VII Royal Opera Festival „Kopciuszek” Gioachino Rossini
KRAKÓWŻydowskie Muzeum Galicjakoncert ROKduo „Żydowskie inspiracje” w ramach FKŻ 
OŚWIĘCIMMarsz Żywych i wydarzenia towarzyszące
POZNAŃTeatr Wielki im. St. Moniuszki w Poznaniu Halka
POZNAŃFilharmonia Poznańska Te Deum
WARSZAWATeatr Wielki Opera NarodowaCyganeria/ La Bohema
Traviata
Czarodziejski Flet
WARSZAWAFilharmonia Narodowa„Wielkanocny Festiwal L. van Beethovena” 2022 
WARSZAWAPOLIN„Діти: koncert z okazji Międzynarodowego Dnia Pamięci o Ofiarach Holokaustu”
WARSZAWASinfonia Varsovia„Sinfonia Varsovia swojemu miastu” 2022
WARSZAWAFestiwalem Kultury Żydowskiej „Warszawa Singera”„Będzie pokój – will be peace – ihie shalom”, Symcha Keller & Native hasidic reggae orchestra
WROCŁAWSynagoga pod Białym BocianemFestiwal Kultury Żydowskiej Simcha

.

Teatr, kino, spektakle

.

MIEJSCEINSTYTUCJAWYDARZENIE
„Prawdziwy ból” – reż. Jesse Adam Eisenberg
„Drive My Car” reż. Ryūsuke Hamaguchiego
„Po śladach. Ziemia tarnowska”
Teatr telewizjiKriton
KRAKÓWOśrodek Kultury im. CK Norwida Kino SfinksSłuchaj, synu, nauk mistrza
KRAKÓWBagatelaDialogi polskie
KRAKÓWTeatr LudowyAnioły w Ameryce
Boska
Chłopi
Don Kichot rzewne pieśni kobiet popularne seriale i rycerze 
Gdy przyjdzie sen
Mistrz i Małgorzata
 Wujaszek Wania
Zahipnotyzuj mnie. Piosenki Zygmunta Koniecznego
KRAKÓWTeatr Praska 52Kasrylewka i Świat
Napis
KRAKÓWTeatr SłowackiegoSmok
KRAKÓWTeatr StaryRodzeństwo
KRAKÓWTeatr STUInne rozkosze 
Leopold
KRAKÓWŻydowskie Muzeum GalicjaWarsaw Jewish Film Festival
WARSZAWATeatr PalladiumDobrze się kłamie

Warszawa – Opera Narodowa „La Boheme”

„La Boheme” Pucciniego w Operze Narodowej w Warszawie. Muzycznie – uczta bezapelacyjna! Trafiłam na Gabrielę Legun (Mimi) i Davide Giusti (Rodolfo). No kaaaawł głosów mają! A w duecie brzmią idealnie. Do tego ruch sceniczny obydwojga też fantastyczny. Właściwie wszyscy śpiewacy nie tylko wyśpiewali ale i świetnie aktorsko zagrali swoje role. Było przyjemnością niekłamaną ich oglądać i słuchać.

Scenografia i kostiumy – ciut mnie zaskoczyły. Pierwsze sceny na rusztowaniu. I nie, nie! Nie jest to squad lub pomieszkiwanie pod mostem. To podtrzymujące wielki neon rusztowanie, na którym śpiewacy z trudem się mieszczą w kolejnych scenach. W Operze Narodowej podobny zabieg – śpiewanie z „pięter scenografii” widziałam już w „Czarodziejskim flecie”. Ale tam było to trafione w dziesiątkę i świetnie zrobiło robotę… W Cyganerii… hmmm….  Jakoś też trudno mi było uwierzyć że to mieszkalna miejscówka. Potem scenografia się zmienia w kierunku kadrów żywcem z „Moulin Rouge” lub „Lata dwudzieste… lata trzydzieste”. Jest lepiej! Drugi akt za to sceneria rodem z The Day After Tomorrowalbo innego katastroficznego filmu o zagładzie cywilizacji. Neon smętnie wbił się w zaspy śniegu… Ponuro… knajpa to raczej melina. A słaniający się na nogach w drugim planie ćpun lub alkoholik (stawiam na to pierwsze) – to jak dla mnie ciut za dużo…   Nie wiem czy zamysłem Pucciniego było osadzenie opowieści w realiach półświatka artystycznego czy skrajnej patologii – ale w Warszawskiej wersji scenografia i kostiumy podpowiadają to drugie….

Kraków – Opera Krakowska „Cyganeria”/”La Boheme”

Ileś tam lat temu, mój nieletni wówczas siostrzeniec, powiedział mi po spektaklu „Cyganeria”/ „La Boheme” – Wiesz ciocia, to najsmutniejsza opera w której śpiewałem… I trudno się z taką opinią nie zgodzić. Puccini wycisnął łzy skutecznie jak tylko on potrafi. Historia trochę jak w „Casablance” 😉 Spośród wszystkich drzwi w kamienicy Mimi zapukała akurat do drzwi mieszkania Rodolfo. Zakochali się i zamiast żyć długo i szczęśliwie uciekają od siebie, myśląc że „beze mnie będzie jej lepiej…”. Los łączy ich na nowo ale jest już za późno. Zamiast szczęśliwego zakończenia – śmierć. Ciężko chora ukochana umiera w ramionach kochającego go jednak  mężczyzny. Czasem sami sobie utrudniamy życie…Czasem nie dajmy szansy najmniejszej szczęściu żeby się mogło rozpanoszyć w naszym życiu… Czasem chcemy decydować za innych i ustawiać ich życie według naszych widzimisię… Ot historia jakich pewnie w życiu wiele. Żyć należy tylko nadzieją że te w prawdziwym życiu nie zawsze się kończą tak jak ta sceniczna.

Sceneria jaką zaproponowała Opera Krakowska nie proponuje żadnych karkołomnych innowacji. Poddasze paryskiego domu, ulice paryskiego przedmieścia, jakaś szemrana nieco knajpka z półświatka gdzieś może w pobliżu Moulin Rouge. Kostiumy i sceneria żywcem jak z płócien Toulouse-Lautreca. Czy to pomaga sztuce. Dla mnie tak! Muzyka i tekst jest spójny z koncepcją sceniczną, kostiumami, scenografią. Całość robi robotę. A gdy w mansardzie umiera Mimi w objęciach zrozpaczonego Rudolfa… Byłam skłonna uwierzyć Adamowi Sobierajskiemu, że naprawdę cierpi… I mojemu siostrzeńcowi też że to najsmutniejsza opera w której śpiewał…

© 2026 Lucyna Maria Rotter

Theme by Anders NorenUp ↑